2012-10-12

Z wizytą u Antonowa, czyli targi Aviasvit-XXI

Aviasvit-XXI ma charakter imprezy typowo targowej i pokazy w powietrzu są niejako tylko przy okazji. Tym niemniej każdy kto zdecyduje się odwiedzić lotnisko Kijów-Gostomel w trakcie targów, z pewnością nie będzie zawiedziony. Nawet jeśli – jak było to w moim przypadku – zdecyduje się na przyjazd tylko w dni dla specjalistów, gdy program pokazów w powietrzu jest odmienny, nieco uboższy od tego, jaki prezentowany jest w dni dla publiczności.

Lotnisko Kijów-Gostomel jest jednym z niewielu, jeśli nie jedynym, miejscem, gdzie można zobaczyć stojące obok siebie takie latające olbrzymy jak An-22 Anteusz, An-124 Rusłan i jedyny latający egzemplarz An-225 Mrija. Nie inaczej było na tegorocznej edycji targów, gdzie wszystkie trzy konstrukcje można było obejrzeć z bliska. Nie zabrakło również innych, nie mniej znanych maszyn Antonowa, takich jak An-12, An-32 czy An-26. Ten ostatni prezentowany był w specjalnej wersji – ewakuacji medycznej. Poza wymienionymi, myślę że dobrze znanymi samolotami, można było zobaczyć także nieco nowsze konstrukcje z biura Antonowa. W przypadku samolotów pasażerskich były to An-140 i An-158. Pierwszy z nich to samolot turbośmigłowy krótkiego zasięgu, będący w zamyśle konstruktorów następcą leciwego już Ana-24. Konstrukcja ta pochodzi z latach 90-tych ubiegłego wieku, a pierwszy lot samolot wykonał w roku 1997. Na przełomie wieku rozpoczęto produkcję seryjną i od roku 2002 obsługują już regularne połączenia w liniach lotniczych. Nowszą konstrukcją, bo już z minionej dekady, jest samolot średniego zasięgu An-158 zaprojektowany w oparciu o Ana-148. Samolot jest bardzo podobny do swojego poprzednika, wyposażony w takie same silniki, kokpit i system sterowania. Jest natomiast od niego nieco większy, może pomieścić do 99 pasażerów, podczas gdy jego poprzednik do 85.

Na targach prezentowany był także najnowszy transportowy samolot Antonowa, mianowicie An-70. Najnowszy, choć historia tej konstrukcji sięga aż połowy lat 70-tych ubiegłego wieku, kiedy to rozpoczęły się prace projektowe. W latach 80-tych zmieniono wymagania stawiane przed tego typu samolotem, co w efekcie spowodowało zaniechanie wcześniejszych prac i rozpoczęcie projektu pod ta samą nazwą – An-70 – ale już z uwzględnieniem nowych wytycznych. Prototyp oblatano na przełomie lat 1994-95, jednak zmiany polityczne w Europie, jakie następowały w tamtym okresie, spowodowały problemy ze znalezieniem nabywców na nowy samolot.





Na wystawie można było zobaczyć nie tylko duże, pasażerskie czy transportowe samoloty, ale także te nieco mniejsze. Dobrze znane śmigłowce Mi-8 i Mi-2, ten ostatni także w zmodernizowanej odmianie Mi-2MSB z silnikami AI-450M firmy Motor Sicz. Ciekawostką był śmigłowiec zachodniej konstrukcji, mianowicie Alouette III należący do firmy EAC Agroavia Dnepr wyposażony w tzw. szklany kokpit.

Pojawiły się również samoloty należące do lotnictwa wojskowego Ukrainy. Obok siebie stały Su-27, MiG-29 w wersji 9-13, rozpoznawczy Su-24MR i szturmowy Su-25, oraz już wcześniej wspomniany An-26 w wersji ewakuacji medycznej. W powietrzu można było podziwiać łącznie kilkadziesiąt samolotów i szybowców, głównie lotnictwa aeroklubowego, ale nie zabrakło wojskowych akcentów czy samolotów transportowych Antonowa. Na niebie królowały Jaki-52, Jak-54, An-2, nie zabrakło naszej poczciwej Wilgi i samolotów ultralekkich. Ciekawym widokiem był An-2 holujący aż sześć szybowców Blanik. Dla sympatyków latających zabytkowych maszyn niemałą gratką był pokaz czterech egzemplarzy L-29 Delfin. Swój pokaz dał również rosyjski zespół Team Rus latający na L-39 Albatros. Wojskowym akcentem była prezentacja w powietrzu Su-27 i czterech MiGów-29 Sił Powietrznych Ukrainy. Interesujący pokaz dali piloci na transportowym An-74, niezapomnianych wrażeń dostarczył – rzecz jasna – pokaz Ana-225.





Jako ciekawostkę należy odnotować fakt, iż w trakcie tegorocznej edycji targów, An-225 Mrija wziął udział w biciu rekordu Guinnessa. Otóż, na jego pokładzie zorganizowano wystawę obrazów, oczywiście udostępnioną dla wszystkich odwiedzających targi. W ładowni zawieszono 500 płócien 120 ukraińskich artystów. W czwartek, 28 września, w trakcie drugiego wylotu tego dnia został ustanowiony oficjalny rekord Guinnessa galerii zorganizowanej na największej wysokości – kilkunastu tysięcy metrów.

Uważam, że targi i pokazy w Kijowie warte są odwiedzenia. Nie jest to prawdziwa impreza typu air show i pewnie z tego powodu większość sympatyków lotnictwa nie wpisze jej do swojego kalendarza cyklicznie odwiedzanych imprez, tym niemniej polecam jej zobaczenie. Myślę że każdy pasjonat lotnictwa jeżdżący po Europie na festyny lotnicze, wcześniej czy później powinien odwiedzić targi Aviasvit na Ukrainie – z czystym sumieniem polecam.

Bartosz Niewiadomski

Ocena:  
( 14 )      nie oceniany
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię