2016-12-11

Z łabędziami na polskim skrzydle

Lecąca z syberyjskiej tundry do brytyjskich rozlewisk Sacha Dench jako pierwsza kobieta pokonała kanał La Manche na motoparalotni. Od startu towarzyszy jej polskie skrzydło „Universal”. Lot odbywa się w ramach projektu „Flight of the Swans”, którego celem jest lepsze poznanie i ochrona łabędzi czarnodziobych.

Projekt „Flight of the Swans” dobiega końca. Po 12 tygodniach od startu w syberyjskiej tundrze, Sacha Dench ujrzała brytyjskie wybrzeże. Pokonanie kanału La Manche było już jednym z ostatnich odcinków liczącego ok. 7000 km lotu. Sacha została pierwszą kobietą, która przeleciała nad kanałem na motoparalotni, a od początku wyprawy nad jej głową rozpościera się biały „Universal” – świetne skrzydło polskiego producenta, Dudek Paragliders – jedno z dwóch przekazanych na potrzeby projektu. Goszcząc w Polsce, ekipa „Flight of the Swans” miała zresztą okazję zwiedzić fabrykę, w której powstały skrzydła.

Szlakiem łabędzi czarnodziobych

Lot szlakiem corocznej, jesiennej migracji łabędzi czarnodziobych rozpoczął się w drugiej połowie września w północnej Rosji, gdzie ptaki te gniazdują. Na zimowiska udają się do zachodniej Europy, głównie do Niemiec, Holandii, Danii i Wielkiej Brytanii. I właśnie w Wielkiej Brytanii, na położonych w zachodniej części kraju rozlewiskach w Slimbridge, Sacha Dench zakończy swój lot, którego trasa wiodła nad dziesięcioma europejskimi państwami.





Celem naukowego projektu „Flight of the Swans” jest lepsze poznanie i ochrona łabędzi czarnodziobych. W latach 1995-2010 liczba ptaków migrujących z Rosji do północnej Europy zmniejszyła się o jedną trzecią – z 29 do 18 tys. osobników. Projekt realizowany jest przez brytyjską organizację Wildfowl & Wetlands Trust (WWT).

Partnerzy z Polski

Lotnicza wyprawa stanowiła poważne wyzwanie organizacyjne. Mimo starannych przygotowań, nie zawsze udawało się zrealizować założony plan. Już od pierwszych dni lotu we znaki dawała się surowa, syberyjska aura. Ale nie tylko kapryśna, jesienna pogoda zatrzymywała pilotów na ziemi: podczas jednego z lądowań w okolicach Petersburga Sacha Dench przyziemiła na nierównym podłożu, doznając bolesnego urazu kolana. By go zbytnio nie obciążać, kontynuowała lot zamieniwszy paralotnię z napędem na motoparalotnię.





Nad sprawnym przebiegiem lotu czuwała nie tylko ekipa „Flight of the Swans”, ale też partnerzy z poszczególnych, leżących na trasie państw. Polskimi koordynatorami projektu zostały stowarzyszenia „Ptaki Polskie” z Goniądza, zajmujące się ochroną przyrody, głównie ptaków i ich siedlisk, oraz „Black Wings Team” z Bydgoszczy, zrzeszające pilotów paralotniowych oraz miłośników sportów lotniczych i paralotniowych. Paralotniarze z „Black Wings Team” towarzyszyli Sachy podczas polskich etapów lotu. Nasz kraj jest ważnym miejscem na trasie migracji łabędzi, co podkreślono na stronie internetowej projektu, zamieszczając tam również parę zdań o lataniu na paralotniach w Polsce i polskiej przyrodzie (zobacz: www.flightoftheswans.org).

Organizatorzy „Flight of the Swans” dużą wagę przywiązywali do edukacyjnej strony projektu. W każdym kraju na trasie lotu odbywały się liczne, tematyczne wydarzenia: spotkania z młodzieżą, lokalnymi władzami, organizacjami przyrodniczymi, konferencje naukowe, a ich celem była m.in. popularyzacja wiedzy o łabędziach czarnodziobych i ich ochronie.



Zdjęcia „Flight of the Swans”

W związku z projektem WWT przygotowało specjalną petycję: Petycja.

Więcej informacji o projekcie „Flight of the Swans” można znaleźć na stronie www.flightoftheswans.org, a także na stronach polskich partnerów www.ptakipolskie.pl oraz www.blackwingsteam.pl.

Zobacz też: Lecąca z łabędziami
Sławomir Kasjaniuk

Ocena:  
( 4 )      znakomity :)
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię