2010-01-05

Tupolew po remoncie

W grudniu 2009 roku do Polski wrócił Tu-154M z numerem 101, który przechodził remont główny w rosyjskiej Samarze. Wkrótce będzie mógł latać z VIP-ami. W połowie stycznia do Samary na podobny remont ma lecieć drugi Tupolew z Okęcia – nr 102.

Tu-154M (nr 101) do Samary poleciał w maju 2009 roku. W mieszczących się tam zakładach lotniczych samolot przechodził całościowy remont główny, połączony z przedłużeniem resursu technicznego i modyfikacją. Na macierzyste lotnisko Okęcie Tupolew powrócił 23 grudnia 2009 roku o godzinie 18. Oba Tupolewy – nr 101 i 102 – znajdują się na wyposażeniu 36 specjalnego pułku lotnictwa transportowego, którego zadaniem jest m.in. transport najważniejszych osób w państwie, w tym prezydenta i premiera.

Wyremontowany Tu-154 jeszcze nie lata z VIP-ami. Wykonuje loty operacyjne (m.in. dziś jest w powietrzu), jednak dopuszczenie do lotów z przedstawicielami najwyższych władz państwowych wymaga realizacji obowiązujących w tym zakresie procedur. Przewiduje się, że w tym tygodniu procedury te zostaną zakończone. Na 12 stycznia zaplanowany jest przelot (lotem technicznym) drugiego Tupolewa do Samary. Maszyna z numerem 102 przejdzie tam taki sam remont główny. Remontowane są także silniki samolotów D-30KU oraz rozruchowe TA-6A.

Umowę na remont Tupolewów o wartości niemal 70 mln zł podpisano 9 kwietnia z konsorcjum firm MAW Telecom i Polit-Elektronik. To trzeci remont główny wyprodukowanych w 1990 roku samolotów.

Oprócz dwóch egzemplarzy Tu-154M, do przewozu VIP-ów mogą być wykorzystywane cztery samoloty Jak-40 oraz śmigłowce W-3 Sokół i Bell 412HP.

Zobacz też:
Kto wyremontuje Tupolewy?
Tu-154 leci do remontu
Sławomir Kasjaniuk

Ocena:  
( 4 )      dobry
  Opinii:  

1

  

Dodaj swoją opinię

Utworzony: 2010-06-10 11:33:30 ~~Anonim~~

Aleksandr Szengardt, który "mimo zaawansowanego wieku (85 lat) nadal kieruje konstruktorami koncernu Tupolew" powiedział:
"Kiedy problem hałasu został przez nas przezwyciężony – z dumą oświadcza Szengardt – spróbowali podejść nas mówiąc o zapewnieniu bezpieczeństwa lotów. Zaczęli wymagać, żebyśmy zainstalowali systemy TAWS, systemy sygnalizacji niebezpiecznej odległości od innych samolotów, żebyśmy zmienili systemy nawigacyjne. Konstruktorzy musieli nieźle się nagłowić, żeby dopasować systemy cyfrowe do istniejącego sprzętu pilotażowo-nawigacyjnego opartego na urządzeniach analogowych". I teraz proszę o uwagę: "Tupolewcy potrafili znakomicie rozwiązać i ten problem. Niestety, jako pierwsi na tę nowość zareagowali nie rosyjscy, ale zagraniczni użytkownicy. Więc jako pierwsze zostały udoskonalone samoloty Tu-154M z polskiego rządowego specjalnego pułku lotniczego".
http://www.rp.pl/artykul/2,490771.html