2014-02-04

Teledetekcja w służbie archeologii (część pierwsza)

Istnieje ciekawa gałąź archeologii zajmująca się nieinwazyjnym rozpoznaniem i rejestracją nowych stanowisk archeologicznych na podstawie zdjęć lotniczych. Dwóch studentów Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu miała przyjemność brać udział w tego typu działaniach na Węgrzech.

W dniach 4-11 czerwca br. Mieliśmy okazję uczestniczyć w warsztatach Non-invasive Archaeology Training School w ramach projektu ArcLand. Wydarzenie miało miejsce w Peczu na Węgrzech, a organizatorami byli pracownicy Janus Pannonius Museum oraz koordynatorzy w/w projektu. Celem projektu ArcLand jest rozpowszechnianie i wdrażanie nowych metod teledetekcji w archeologii, a także stworzenie międzynarodowego forum do wymiany doświadczeń w tej kwestii we wszystkich krajach Unii Europejskiej. W ramach projektu organizowane są konferencje, warsztaty, szkoły letnie oraz publikowane są wyniki badań. Węgierskie przedsięwzięcie skierowano dla studentów i doktorantów chcących uzyskać podstawową wiedzę oraz umiejętności z zakresu pozyskiwania, przetwarzania danych i końcowego porównania zastosowanych metod nieinwazyjnych. W sumie partycypowało 16 osób, które podzielono na cztery grupy dla uzyskania większej elastyczności pracy. Bloki teoretyczne i praktyczne zajęć dotyczyły zarówno badań geofizycznych, jak i zobrazowań lotniczych oraz LiDAR-owych. Miejscem prowadzenia badań geofizycznych były willa rzymska i neolityczny rondel położone nieopodal miasta, natomiast rekonesans lotniczy odbywał się w promieniu około 15 km od lotniska Pecs-Pogany.


Archeologia lotnicza, podobnie jak inne metody niedestrukcyjne, jest ciągle niedocenianym narzędziem pracy archeologa w Polsce. Począwszy od pierwszych prób aplikacji zdjęć lotniczych w archeologii polskiej (lata 30. XX wieku), z biegiem lat umocnił się pogląd o ich funkcji dokumentacyjnej i ilustracyjnej. Brak szerszego spojrzenia na ich inne wartości poznawcze nie pozwolił na wykorzystanie fotografii lotniczej do takich celów, jak rejestracja i detekcja nowych stanowisk czy regularne monitorowanie stanu ich zachowania. Sytuacja ta zmieniła się wraz z końcem lat 90. XX w. poprzez organizację międzynarodowych warsztatów przez i dla archeologów, które dotyczyły metodyki wykonywania zdjęć lotniczych oraz pracy z nimi. Wartym uwagi jest fakt, iż jednym z pierwszych tego typu międzynarodowych spotkań były warsztaty w Sjofok w roku 1996 organizowane między innymi właśnie przez Janus Pannonius Museum z Peczu.

Bazą do ćwiczeń związanych z rekonesansem było lotnisko w miejscowości Pogany (Kod ICAO: LHPP) oddalonym o kilkanaście minut drogi na południe od centrum miasta. Lotnisko to dysponuje asfaltowym pasem na kierunku 16/34 oraz cechuje się niskim natężeniem ruchu lotniczego, co stwarzało dobre warunki do krótkich lotów szkoleniowych. Do dyspozycji mieliśmy dwa samoloty: Morane – Saulnier 880 z miejscowego aeroklubu i Cessnę 172 Skyhawk wypożyczoną z innego klubu. Za sterami naszych "archeo-planów" zasiadali doświadczeni piloci ze wspomnianego już Aeroclubu Pecs, a wśród nich główny organizator warsztatów – Gabor Bertok. Organizacyjną innowacją tego typu warsztatów było celowe dobranie dolnopłata i górnopłata, by ukazać uczestnikom szersze spektrum zastosowania lekkich samolotów w archeologii.

Podczas ćwiczeń lataliśmy głównie w trójkach ćwicząc komunikację na linii: obserwator – fotograf oraz fotograf – pilot. Pierwsze loty przytłoczyły nas masą obserwowanych informacji oraz utrzymaniem orientacji w przestrzeni, gdy byliśmy na wysokości oscylującej w granicach 3000 ft.. Jednak z każdym kolejnym lotem było już tylko lepiej.

Praktyczne lekcje z rekonesansu lotniczego pozwoliły nam na nowe spojrzenie na archeologię lotniczą, a także dowiodły, że prezentowana w studiach przypadku skuteczność tej metody zależna jest od wielu czynników. Do najważniejszych z nich należą: pora roku i dnia, sytuacja wilgotnościowa gleby, rodzaj uprawy, kurs samolotu itp.

Jako młodzi adepci fotografii lotniczej jednogłośnie stwierdziliśmy wyższość górnopłata (Cessna) nad dolnopłatem (Morane). Wykonanie zdjęć z tego drugiego jest również możliwe, jednak wymaga od pilota większego przechylenia maszyny. Patrząc na problem z drugiej strony, pojawiły się bardzo subiektywne negatywne głosy na temat otwierania bocznego okna Cessny podczas lotu, co powoduje mniej przyjemne doznania dla fotografa, aniżeli otwierana do tyłu kabina Morane’a. Na wszelkie pytania dotyczące sprzętu oraz techniki wykonywania zdjęć odpowiadał archeolog krajobrazu Gianluca Cantoro. Łącznie uczestnicy wykonali 32 rekonesansy lotnicze średnio po pół godziny każdy, co wydaje się być przyzwoitym wynikiem. Popołudniowe sesje pozwoliły zaś na interpretację cech krajobrazu manifestujących się w postaci wyróżników wilgotnościowych, glebowych czy cieniowych. Ponadto poruszona została kwestia struktur naturalnych imitujących obiekty archeologiczne. Przedstawiona została także metoda stereoskopowa pozwalająca wydobyć ze zdjęć więcej informacji przez nałożenie na siebie pionowych zdjęć lotniczych i użycie stereoskopu. Zajęcia te przeprowadziła Cathy Stoertz, interpretatorka zdjęć lotniczych z długoletnim doświadczeniem w English Heritage Ostatnie zajęcia dotyczyły efektu końcowego pracy ze zdjęciami lotniczymi, czyli zmapowaniem i sporządzeniem planów stanowisk. Gianluca Cantoro przedstawił szereg programów na licencji open-surce, które pozwalają na prostą i szybką archiwizację, katalogowanie, tworzenie baz danych oraz rektyfikowanie i georeferncjonowanie zdjęć.

Koniec części pierwszej.



Źródło: Adam Lokś oraz mgr Mikołaj Kostyrko - Instytut Prahistorii UAM w Poznaniu

Ocena:  
( 4 )      słaby
  Opinii:  

2

  

Dodaj swoją opinię

Utworzony: 2016-09-29 15:18:45 ~~Marc1n~~

Fajny artykuł odnośnie ostatnich odkryć dokonanych dzięki archeologii lotniczej: http://nowyzabytek.pl/archeologia-lotnicza-polska/

Utworzony: 2016-04-22 22:36:56 ~~Danice~~

c0mm3nt4tor November 2, 2012 That’s not entirely true, any location of update will do the same moron, from now on your blog post will lost its trustworthy, because first you are a liar and trying to play with your lie to persuade people to believe on wrong information. Secondly, it does not seem you are that smart teloahlogicnlcy and more like a moron who do a nice try!