2014-02-07

Teledetekcja w służbie archeologii (część druga)

Istnieje ciekawa gałąź archeologii zajmująca się nieinwazyjnym rozpoznaniem i rejestracją nowych stanowisk archeologicznych na podstawie zdjęć lotniczych. Dwóch studentów Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu miała przyjemność brać udział w tego typu działaniach na Węgrzech.

Zapraszamy Was do zapoznania się z pierwszą częścią tekstu - Teledetekcja w służbie archeologii (część pierwsza)

Druga część warsztatów poświęcona została zapoznaniu uczestników z metodami bliskiej teledetekcji wykorzystywanymi w archeologii, a więc zastosowania metod geofizycznych wykorzystywanych do badania morfologii gruntu. Ta część została przeprowadzona przez Kevina Bartona oraz Piotra Wronieckiego. W ramach archeologii są one wykorzystywane do mapowania rozłożenia anomalii pod powierzchnią gruntu. Ich układ oraz struktury, jeśli istnieją ku temu przesłanki, mogą być interpretowane jako pozostałości po działalności człowieka.

W ramach prowadzonych przez nas badań metodami geofizycznymi wykonaliśmy prospekcję na dwóch stanowiskach znajdujących się w okolicach Peczu. Obie konstrukcje, neolityczny rondel oraz willę rzymską, zlokalizowano wcześniej przy wykorzystaniu zdjęć lotniczych. Wybrano właśnie te miejsca ze względu na ich skrajnie różną strukturę, która manifestowała się zarówno na zdjęciach lotniczych, jak i w danych pozyskanych przy pomocy metod geofizycznych.

Neolityczny rondel jest dużym założeniem, które składa się z wielu fos wykopanych na planie okręgu. Do dziś tego typu założenia nie zostały rozpoznane przez archeologów w sposób dostateczny, by móc odpowiedzieć na pytanie, w jakim celu jest tworzono. Z willi rzymskiej składającej się z wielu budynków oraz posiadającej złożony układ pomieszczeń, zachowały się jedynie kamienno-ceglaste fundamenty.

Jedną z metod jaką zastosowano było badanie elektrycznej oporności gruntu. W tym celu w ziemię wbijano elektrody, pomiędzy którymi przepuszczano prąd o niskim natężeniu. Na podstawie znajomości natężenia prądu, czasu oraz mocy z którą dotarł do elektrod odbiorczych, komputer urządzenia oblicza oporność fragmentu przestrzeni wybranego do prospekcji.

Pierwsze z wyżej wymienionych stanowisk archeologicznych charakteryzowało się niską opornością gruntu w miejscu, w którym znajdowały się fosy. Ich wypełnienie poprzez akumulowanie wilgoci cechowały się wysokim stopniem przewodzenia prądu, przez co wyróżniały się w otoczeniu litologicznym, w który się znajdowały. Struktury na drugim ze stanowisk, ze względu na obecność pod ziemią konstrukcji kamienno-ceglastych, zidentyfikowano dzięki rejestracji obszarów z wysoką opornością gruntu. Aby wykonać pomiary tego typu o dobrej rozdzielczości konieczne było pobieranie danych co 0,5 metra, zatem na jeden kwadrat o wymiarach 20X20 metrów wykonano 1600 pomiarów.

Innymi metodami jakie zostały przez nas wykorzystane były metody geomagnetyczne, badające pole magnetyczne ziemi. Do tych działań wykorzystaliśmy gradientometr typu fluxgate, magnetometr typu overhouser oraz kapametr.



Celem tej części warsztatów było także wykazanie skuteczności możliwie jak największego spektrum metod oraz porównanie badając również różnicę pomiędzy pozyskanych danych. W tym celu dokonywaliśmy zmian metod, instrumentów oraz gęstości sondowań. Dzięki temu możliwe stało się pozyskanie jak największej ilości informacji na temat obu miejsc, oraz zdobyć praktyczne doświadczenie w terenie. Po zebraniu danych w terenie wieczorami mieliśmy czas na dokonywanie ich wstępnej obróbki oraz ich interpretację pod czujnym okiem prowadzących.

Szósty dzień warsztatów został poświęcony wprowadzeniu do lotniczego skaningu laserowego, w postaci wykładów oraz warsztatów komputerowych prowadzonych przez Gábora Molnára i Žigę Kokalja. Ta technika teledetekcyjna w bardzo krótkim czasie przy wykorzystaniu wiązek światła emitowanych w paśmie bliskiej podczerwieni z samolotu pozwala na dokładne mapowanie dużych powierzchni terenu. Choć metoda ta wciąż jest rozwijana, jest coraz częściej wykorzystywana przez archeologów przyczyniając się do odkrywania nowych stanowisk. Jej efektywność jest szczególnie duża dla terenów zalesionych, które jak dotąd były praktycznie niedostępne dla lotniczej detekcji stanowisk archeologicznych. Zdobyte w ten sposób dane, pozwalają na generowanie numerycznego modelu terenu, który można nie tylko wykorzystać do odkrywania nowych stanowiska, ale także do analiz komputerowych symulujących sposoby wykorzystywania danego miejsca oraz jego organizacji w przeszłości.

Ostatni dzień został poświęcony na pracę w grupach i pod bacznym okiem nauczycieli pracowaliśmy nad danymi zebranymi podczas wcześniejszych dni, tak, aby móc je przedstawić w formie prezentacji.

Warsztaty dały nam bardzo dobre wprowadzenie do tego, w jaki sposób tego typu dane są pozyskiwane oraz wstępnie interpretowane i obrabiane przy wykorzystaniu oprogramowań typu open-source. Szczególny nacisk został położony na wykonywanie zdjęć lotniczych oraz metody geofizyczne. Niemniej ważne było spotkanie osób zajmujących się tą problematyką profesjonalnie (wykładowcy) oraz nią zainteresowanych (studenci). Nieformalne rozmowy, dyskusje dodatkowo wzbogaciły nas zarówno o nową wiedzę, jak i szerokie europejskie kontakty.

Koniec części drugiej.


Źródło: Adam Lokś oraz mgr Mikołaj Kostyrko - Instytut Prahistorii UAM w Poznaniu

Ocena:  
( 2 )      bardzo słaby
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię