Po śmierci por. pil. Franciszka Żwirki i inż. Stanisława Wigury, którzy 11 IX 1932 r. zginęli w katastrofie lotniczej w okolicach Cieszyna, dotychczasowy "Komitet Ufundowania Samolotów dla por. Żwirki i Polskiego Zespołu na Challenge 1934", przekształcił się w "Centralny Komitet Fundacji ku Czci ś.p. por. Żwirki i ś.p. inż. Wigury przy Zarządzie Głównym L. O. P. P. i Aeroklubie Rzeczypospolitej Polski" (zobacz:
Żwirki i Wigury start do wieczności). Sukces Polski w Challenge'u 1934 r. – zgodnie z regulaminem – przyznawał Aeroklubowi RP prawo zorganizowania następnych zawodów w 1936 r. Jednak w 1935 r. Aeroklub Polski zrezygnował z udziału w kolejnych zawodach "Challenge International des Avions de Tourisme" (Międzynarodowe Zawody Samolotów Turystycznych Challenge) oraz z ich organizacji (zobacz:
Challenge 1934: puchar dla Polski). Rezygnacja ta spowodowała, że Centralny Komitet Fundacji postanowił przekazać zadeklarowane sumy na cele rozbudowy lotnictwa. Najpilniejszym zadaniem była intensyfikacja szkolenia pilotów wszystkich kategorii, zaś dotychczasowe hasło "Budujemy samoloty na Challenge" zostało zastąpione przez "Dajmy samoloty naszej młodzieży, uczmy się sami latać" (w wersji skróconej – "Uczymy się latać") (1).
W ramach tej akcji podjęto prace m.in. nad utworzeniem nowych szkół lotniczych Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (L. O. P. P.). Pracownicy Komunalnych Kas Oszczędności (KKO) zobowiązali się do sfinansowania zakupu terenu, budowy lotniska, a także szkoły pilotów, hangarów, warsztatów, budynków administracyjnych oraz do nabycia 13 samolotów. Na ten cel zebrali 730 tys. zł (2). Przewidywany koszt miał wynieść około 1 miliona złotych. Szkoła zatem słusznie nosiła nazwę ufundowanej przez pracowników KKO. Oprócz nich, ciężar sfinansowania budowy szkoły pilotów w Świdniku spoczął również na społeczeństwie Lubelszczyzny i Podlasia. Banki natomiast otrzymały od ministra Kwiatkowskiego zakaz składania datków na L. O. P. P. (3).
W styczniu 1937 r. gen. pil. Rayski stwierdził, że najodpowiedniejszym miejscem budowy lotniska byłby Lublin, który został wymieniony w sprawozdaniu z działalności L. O. P. P. za rok 1937 (4). Być może o wyborze miejsca pod lotnisko zadecydował sentyment gen. Leona Berbeckiego, prezesa Zarządu Głównego L. O. P. P., który urodził się w Lublinie na Kalinowszczyźnie.
Na lokalizację szkoły wybrano teren sąsiadujący ze świdnickim lasem. W 1937 r. kupiono od Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo (Szarytki) 146 ha gruntów (5). I już jesienią tego roku rozpoczęto budowę szkoły Pilotów Cywilnych L. O. P. P. im. Marszałka Śmigłego-Rydza (6). Wyznaczone na kupionym obszarze lotnisko miało w 1939 r. wymiary 800x750 m (7). Niwelacje terenu wykonała ludność wołyńskich wsi specjalizująca się w tego typu pracach. Rozpoczęto budowę zabudowań i urządzeń szkolnych – kierownictwo budowy sprawował inż. Jarosz.
Mapa Lotnisk RP z 1938 r. z zaznaczonym lotniskiem Świdnik (Piętnastolecie L. O. P. P, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zarządu Głównego Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, Warszawa 1938, s. 139)
W powstanie i wyposażenie szkoły zaangażowało się całe województwo, którego wojewoda Jerzy Albin de Tramecourt był przecież również prezesem Lubelskiego Okręgu Wojewódzkiego L. O. P. P. Społeczeństwo Lubelszczyzny postanowiło ufundować dla szkoły, za kwotę 100 000 zł (8), "Eskadrę Samolotów Ziemi Lubelskiej i Podlaskiej", złożoną z samolotów szkolnych i treningowych.
W tym celu, od 1937 r., prowadzone były zbiórki funduszy i jak informowała prasa, "w wyniku tej ofiarności w pierwszych 3 miesiącach zbiórki zebrano około 20.000. zł., co pozwoliło Zarządowi Okręgu (L. O. P. P. – przyp. PRJ) zamówić samoloty dla Szkoły" (9).
10 IV 1938 r. w Lublinie odbył się zjazd 40 delegatów pracowników KKO z całej Polski, którzy obradowali nad sprawą dalszej ofiarności pracowników KKO na cele związane ze Szkołą Pilotów L. O. P. P. im. Marszałka E. Śmigłego-Rydza. Dzięki nim powstał, na specjalne życzenie marszałka Śmigłego-Rydza (10), Komitet Fundacji Szkoły Pilotów L. O. P. P. w Lublinie budowanej w Świdniku. W obradach wziął udział były wiceminister Dolanowski, prezes KKO, przedstawiciele Zarządu Głównego L. O. P. P. oraz Komitetu Żwirki i Wigury z mjr. Stanisławem Skarżyńskim i mjr. A. Wojdygą. Po zakończeniu rozmów, uczestnicy udali się autobusem do Świdnika, by zobaczyć budowę szkoły.
Wczesną wiosną 1938 r. przystąpiono do wykończenia, zmontowanych jesienią 1937 r., dwóch hangarów i budowy gmachu administracyjnego.
Budowa hangarów (zdjęcie to, opatrzone podpisem: "Szkoła Pilotów im. Marszałka Śmigłego-Rydza pod Lublinem w budowie", zamieszczone zostało w publikacji Piętnastolecie L. O. P. P, op. cit., s. 54)
Pomimo tego, że do wybudowania pozostał internat i schron przeciwlotniczo-gazowy, pod koniec czerwca 1938 r. szkoła rozpoczęła normalną pracę, a jesienią zorganizowano pierwszy turnus szkolenia – w pilotażu silnikowym (11). Uczniami tego kursu byli m.in. Jan Książczyk i Jerzy Pawlak. Lotnisko wykorzystywane było również przez członków Aeroklubu Lubelskiego do skoków spadochronowych – instruktorem spadochronowym był Antoni Grabowski.
W lutym 1939 r. rozegrano tu VI Lubelsko-Podlaskie Zimowe Zawody Lotnicze. Udział w nich wzięło dwadzieścia zakwalifikowanych załóg i dwie uczestniczące poza konkursem. Warunki pogodowe były bardzo trudne. W zawodach uczestniczył jako obserwator w załodze Aeroklubu Wileńskiego, Tadeusz Góra – zdobywca Medalu Lilienthala w 1938 r. za rekordowy przelot szybowcem na trasie Bezmiechowa-Soleczniki Małe (12). Zwyciężyła jednak załoga Aeroklubu Krakowskiego, Józef Rojek i Juliusz Klein, startująca na samolocie RWD-8.
W kwietniu 1939 r. odbyła się uroczystość poświęcenia i przekazania Szkole Pilotów L. O. P. P. samolotu RWD, nazwanego "Wilga", ufundowanego przez mieszkańców powiatu garwolińskiego.
Poświęcenia samolotu "Wilga" dokonuje ks. Marian Juszczyk
Ważnym wydarzeniem dla całego regionu okazała się uroczystość otwarcia i poświęcenia, powstałej w niespełna 2 lata, Szkoły Pilotów Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej oraz nadania jej imienia Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza. O randze zdarzenia zdecydowały nazwiska uczestników oraz fakt odnotowania go w licznych artykułach prasowych i uwiecznienia na filmie, w "Tygodniku Dźwiękowym" Polskiej Agencji Telegraficznej (13). Uroczystość ta odbyła się w niedzielę, 4 czerwca 1939 r., pierwszego dnia obchodów "Dni Lublina, Zamościa i Lubelszczyzny". Początek uroczystości wyznaczono na godz. 10, ale już dużo wcześniej gromady ludzi podążały na lotnisko: furmankami, rowerami, motocyklami, samochodami i specjalnymi pociągami.
Widok na lotnisko w Świdniku w dniu otwarcia szkoły pilotów (fotografia ta zamieszczona została w książce Witolda Rychtera "Skrzydlate wspomnienia", Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1980, s. 323.)
Uroczystość zgromadziła ok. 10 tys. osób. Uczestniczyli w niej m. in. minister komunikacji płk Juliusz Ulrych, wiceministrowie Władysław Korsak i Piasecki, jako delegaci Prezydenta RP gen. Kazimierz Piotr Schally i mjr Józef Hartman, wojewoda Jerzy de Tramecourt, dowódca OK 2 gen. bryg. Mieczysław Smorawiński, prezydent Lublina Bolesław Liszkowski, starostowie powiatów Lubelszczyzny, wielu włościan z okolic Świdnika, delegacja Związku Nauczycielstwa Polskiego z prezesem Zygmuntem Nowickim, 1500 przedstawicieli Komunalnych Kas Oszczędności – fundatorów szkoły oraz Naczelny Wódz Armii Polskiej Marszałek Edwarda Śmigły-Rydz, którego powitano hymnem państwowym i żywiołową owacją. Marszałka powitał wojewoda, a raport marszałkowi złożył komendant szkoły kpt. pil. Adam Prodan.
Z kordzikiem komendant szkoły kpt. pil. Adam Prodan
Przy dźwiękach marsza generalskiego marszałek przeszedł przed frontonem wojska, kompanią honorową i sztandarem lubelskiego pułku piechoty oraz orkiestrą dętą ustawionymi obok hangaru.
Marszałek Śmigły-Rydz przechodzi przed frontem kompanii honorowej
W hangarze tym między dwoma samolotami ustawiono ołtarz polowy, przy którym mszę świętą celebrował ks. Rektor Infułat Kruszyński. Msza św. zakończona została odśpiewaniem hymnu "Boże, coś Polskę", po czym ks. Rektor dokonał poświęcenia hangarów i szkoły.
Msza św. w hangarze. Klęczy marsz. Śmigły-Rydz. Obok ołtarza samolot RWD-13 w wersji sanitarnej (fot. Jan Ryś)
Następnie głos zabrał przewodniczący komitetu zbiórki funduszy na budowę szkoły Franciszek Świderski, prezes związku pracowników KKO. Podkreślił "gotowość pracowników KKO do najdalej idących ofiar na rzecz zapewnienia Polsce pełnego potencjału wojennego, czego widomym znakiem jest właśnie Szkoła Lotnicza w Świdniku" (14), przypomniał, że pracownicy 350 komitetów KKO, w odpowiedzi na apel naczelnego wodza, pomimo przeciętnych zarobków na poziomie 200 zł miesięcznie, zebrali odpowiednią kwotę na budowę szkoły pilotów w Świdniku.
Kolejnym prelegentem był prezes Zarządu Głównego L. O. P. P. gen. broni Leon Berbecki, który podziękował marszałkowi za wyrażenie zgody na nadanie szkole jego imienia:
Wodzu Naczelny! Przed trzema laty wskazałeś całemu narodowi największy wspólny cel dla wszystkich wysiłków każdego obywatela: obronę państwa. Wskazałeś metodę i sposób działania: "Każdy dobry obywatel Polski powinien ująć za jedno z ogniw łańcucha i ciągnąć Polskę wzwyż, choćby w krzyżach trzeszczało" (...)
Dwumilionowa rzesza społeczeństwa, zorganizowana w Lidze Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej ujęła na Twój, Wodzu, rozkaz jedno z ogniw łańcucha (...) W około stu niższych szkołach, w 20-tu szkołach średnich i 5-ciu szkołach wyższych szybownictwa odbywa młodzież rodzaj przeszkolenia lotniczego i następnie po skrupulatnej eliminacji pod nadzorem wojskowych władz lotniczych przechodzi młodzież przedpoborowa do jednej z pięciu szkół pilotów L. O. P. P., które mogą rocznie dać wojsku około tysiąca pilotów przedpoborowych.
Ofiarny odłam społeczeństwa polskiego – pracownicy i zarządy Komunalnych Kas Oszczędności – podjęli inicjatywę zbudowania i wyposażenia na najpiękniejszym z 40-tu lotnisk, ufundowanych przez L. O. P. P., szkoły pilotów L. O. P. P. w Świdniku pod Lublinem, której łaskawie zezwoliłeś nadać Twe imię.
(...) szkoła w Świdniku przechodzi od jesieni do wyższego typu szkół lotniczych (...)
Kierownicy i instruktorzy szkół pilotów L. O. P. P. są wyznaczani przez dowództwo lotnictwa i dają pełną gwarancję programowego i celowego szkolenia. /.../
Wodzu Naczelny, składam Ci najserdeczniejsze i posłuszne dzięki za pozwolenie współdziałania w wielkiej misji dziejowej budowania silnej mocarstwowej Polski.
Wódz Naczelny Marszałek Edward Śmigły-Rydz niech żyje (15).
Przemawia gen. L. Berbecki. Obok samolot RWD-13 w klasycznym czerwonym malowaniu z białymi strzałami (fot. Jan Ryś)
Następnie przemówił Naczelny Wódz. Podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do powstania szkoły, a dziękując za nadanie Szkole Pilotów L. O. P. P. jego imienia, powiedział:
Z całego serca dziękuję wszystkim tym, którzy przyczynili się w sposób ofiarny i w tak niejednokrotnie duże trudności wywołującym życiu codziennym, do powstania tej szkoły pilotów. (...) Mury te stanęły na fundamencie wysiłku ofiarnego, na datkach i ofiarności pracowników kas komunalnych. (...) Równocześnie zwracała się tu ich serdeczna myśl i ku tej szkole, ku powstającemu dziełu biło gorące patriotyczne serce polskie.
Ofiarny grosz zmienił się w element siły materialnej, która tu zostaje i będzie służyła Ojczyźnie. Serdeczna myśl i polskie serce również tu zostaną jako walor moralny . Będzie on stale towarzyszył wszystkim lotnikom, uczącym się tutaj, zdobywającym swe sprawności lotnicze w czasie pokoju i będzie również (...) wśród chmur zwycięstw. Zwycięstw w boju.
Niechaj to piękne dzieło, które tu powstało, będzie przykładem mądrej, przewidującej, obywatelskiej myśli państwowej i przykładem twardej, silnej woli, która umie swe zamierzenia realizować (16).
Po wygłoszeniu przemówienia marszałek wraz ze świtą przeszedł na lotnisko, gdzie odbyło się przekazanie 2 samolotów: jeden ufundowany został przez Związek Ziemian, a drugi przez Związek Nauczycielstwa Polskiego (17). Natomiast młodzież szkół średnich przekazała 3 ciężkie karabiny maszynowe Browning wz. 30.
Młodzież szkolna przekazuje karabiny maszynowe na ręce marsz. Śmigłego-Rydza (fot. Jan Ryś)
Jeden z uczniów wygłosił piękne przemówienie, marszałek zaś podziękował młodzieży, wyrażając radość, że "biją w jej piersiach rycerskie serca" (18).
Składanie meldunku przez młodzież szkolną. Minister Władysław Korsak (trzeci od lewej), generał Leon Berbecki (piąty od lewej), marszałek Edward Śmigły- Rydz (szósty od lewej), wojewoda Jerzy de Tramecourt (siódmy od lewej), Juliusz Ulrych (dziesiąty od lewej, z ręką na klapie marynarki; fot. Jan Ryś)
Uroczystość zakończyły pokazy lotnicze: akrobacje, przelot eskadry bojowej w kluczu i czwórkami oraz skoki spadochronowe.
Od lewej: Jerzy de Tramecourt, kapitan kawalerii, za nim zasłonięty generał Schally, marszałek Śmigły- Rydz, generał Berbecki (trzeci na prawo od Rydza), za nim na prawo minister Ulrych, dalej minister Korsak
Marszałek Rydz zwiedził budynki szkoły pilotów i po śniadaniu w szkole udał się do Lublina na inne uroczystości. Pozostający w Świdniku goście mieli okazję zobaczyć szkołę i jej otoczenie oraz podziwiać przekazane szkole trzynaście samolotów. Były to polskie konstrukcje RWD-8 (m.in. "Wilga" przekazana przez ludność powiatu garwolińskiego 16 IV 1939 r. oraz "Wawrzyniak"), RWD-13 oraz RWD-17 (SP-BOC, nr fabr. 271, zbudowany w 1938 r. o wdzięcznej nazwie "Granatowy żołnierz").
Na lotnisku w Świdniku znajdował się też od końca 1938 r. samolot "Bellanca" – Warszawa, na którym bracia Bolesław i Józef Adamowiczowie przelecieli z USA przez Atlantyk, lądując 29 VI 1934 r. we Francji, a 2 VII 1934 r. w Warszawie. Samolot, jako historyczny eksponat, został odkupiony przez L. O. P. P.. Samolot ten został zniszczony podczas bombardowania lotniska 9 IX 1939 r. (19)
Szkołę Pilotów L. O. P. P. w Świdniku wybudowano w niespotykanym wówczas tempie wg najnowszych wymogów technicznych. "Na skraju zagajników świdnickich, prawie w lesie" (20) powstał, robiący imponujące wrażenie na oglądających, kompleks gmachów.
Na fotografii głównej: Uczestnicy uroczystości otwarcia przed budynkiem szkoły oglądają pokaz lotniczy. Widoczni m.in. marszałek Edward Śmigły-Rydz (trzeci z prawej), generał Leon Berbecki (drugi z prawej), gen. Janusz Głuchowski (drugi z lewej)
cdn.
Opracował Piotr R. Jankowski, przy współpracy Konrada Strzeleckiego, na podstawie materiałów udostępnionych przez Marcina Dąbrowskiego, Kornela Mareczko oraz pozyskanych przez Stowarzyszenie Forum Świdnika i Urząd Miasta Świdnik w ramach projektu „Świdnik na kartach historii”.
Korekta: Monika Lechnio-Lewicka
Zdjęcia: archiwum Stowarzyszenia Forum Świdnika oraz Urzędu Miasta Świdnik, Narodowe Archiwum Cyfrowe, Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego w Lublinie.
Przypisy:
(1) Por. Zygmunt Kozak, Działalność "Komitetu Żwirki i Wigury", Biuletyn Wojskowej Służby Archiwalnej, Nr 22 z 1999 r.
(2) Otwarcie dwóch nowych szkół pilotażu L. O. P. P., Skrzydlata Polska, czerwiec 1939, s. 173.
(3) Vide Pamiętniki generała broni Leona Berbeckiego, Wydawnictwo "Śląsk", Katowice 1959, s.222.
(4) Zygmunt Kozak, op.cit.
(5) Piętnastolecie L. O. P. P, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zarządu Głównego Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, Warszawa 1938, s. 185
(6) Ibidem.
(7) Otwarcie dwóch nowych szkół pilotażu L. O. P. P., Skrzydlata Polska, czerwiec 1939, s. 173.
(8) Piętnastolecie L. O. P. P, op. cit., s. 186.
(9) 448 tys. zł. po stronie wpływów przewiduje budżet L.O.P.P. na r. 1938, Głos Lubelski, 29 kwietnia 1938 r., s. 5.
(10) Por. Budowa szkoły pilotów L. O. P. P. w Świdniku, Głos Lubelski, 10 kwietnia 1938 r., s. 7.
(11) Budowa szkoły pilotów L. O. P. P. w Świdniku, op. Cit.
(12) Por. Tadeusz Chwałczyk, Skrzydła na nartach, Oficyna Wydawnicza Echo, s. 54-56.
(13) "Tygodnik Dźwiękowy" Polskiej Agencji Telegraficznej PAT nr 1939/5.
(14) Marsz. Rydz-Śmigły w Lublinie. Poświęcenie Szkoły Lotniczej w Świdniku, Głos Lubelski, s. 1.
(15) Otwarcie dwóch nowych szkół pilotażu L. O. P. P., Skrzydlata Polska, czerwiec 1939, s. 174.
(16) Wielki dzień Lublina, Wiarus – organ podoficerów wojska lądowego i marynarki wojennej, nr 24/1939, s. 767.
(17) Do zakupienia samolotu związek zobowiązał się w maju 1937 r., kiedy nastąpiło rozliczenie z L. O. P. P. składek wnoszonych przez jego członków. Był to samolot RWD 8a z napisem "Ufundowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego" – vide Skrzydlaty dar od nauczycieli w: Głos Nauczycielski, 1939 r.
(18) Marsz. Rydz-Śmigły w Lublinie. Poświęcenie Szkoły Lotniczej w Świdniku, op. Cit.
(19) Jerzy Pawlak, Płonące bazy – wrzesień 1939, Retro-Art, Warszawa 2004, s. 49.
(20) Marsz. Rydz-Śmigły w Lublinie. Poświęcenie Szkoły Lotniczej w Świdniku, op. cit.
zobacz cz. 2
2
Dodaj swoją opinię
Utworzony: 2010-02-04 21:23:24 Anonim
Utworzony: 2009-06-16 13:08:20 concepcja