2010-10-19

Staffel 303 – Fiedler po niemiecku

Z okazji 70. rocznicy Bitwy o Wielką Brytanię ukazało się pierwsze niemieckie wydanie "Dywizjonu 303" Arkadego Fiedlera. Edycja książki "Staffel 303" jest limitowana, a każdy egzemplarz został oznaczony indywidualnym numerem. Na język niemiecki "Dywizjon" przetłumaczył Jarosław Ziółkowski.

Gdy kilka lat temu Jarosław Ziółkowski napisał do mnie, że chciałby przetłumaczyć na język niemiecki i wydać w Niemczech "Dywizjon 303" – całym sercem poparłem projekt, ale równocześnie zadawałem sobie pytanie, czy Niemcy zechcą czytać książkę o dzielnych polskich myśliwcach, którzy tak skutecznie łoili skórę potężnej Luftwaffe w Bitwie o Anglię. Jarosław Ziółkowski był jednak głęboko przekonany, że warto udostępnić książkę naszym zachodnim sąsiadom. Zacytuję jego wypowiedź:

Zawsze było dla mnie rzeczą więcej niż oczywistą, że istnieje niemiecki przekład "Dywizjonu 303". I oto przed kilku laty, kiedy próbowałem doń dotrzeć, okazało się, że żyłem w błędzie. Wkrótce zrodził się pomysł wypełnienia tej luki własnym wysiłkiem i sumptem, a syn autora – Marek Fiedler – zaufał obcemu człowiekowi i bez wstępnych warunków dał mi zielone światło. Po drodze były odwiedziny Londynu – tu przede wszystkim lotniska w Northolt i tamtejszych polskich instytucji – jak i nawiązanie kontaktu z wieloma osobami w Anglii, Niemczech i Polsce. Wszyscy odnosili się do mojego projektu z sympatią i udzielali pomocy, w tym Luftwaffe w osobie oficera pełniącego służbę w punkcie informacyjnym. Pewien Niemiec stwierdził nawet, że taka książka od dawna powinna być dostępna w jego kraju.

Kilkanaście osób podjęło na rzecz projektu bezinteresowny, czasami znaczny wysiłek, wiele udostępniło mi zdjęcia, czy wręcz je dla mnie zrobiło. I tak w przededniu 70. rocznicy Bitwy o Brytanię mogłem odebrać z drukarni nakład pierwszego niemieckiego wydania legendarnej książki Arkadego Fiedlera.

Teraz zaczyna się ostatnia, oby nie najtrudniejsza faza tej przygody: "Dywizjon" musi trafić do rąk czytelnika niemieckiego, a tu – z braku funduszy na profesjonalną reklamę – liczy się każda pomoc: nawet promocja drogą pantoflową.

Być może ta publikacja zapoczątkuje serię przybliżającą naszym zachodnim sąsiadom najnowsze dzieje Polski – na początek nasz wkład w wysiłek aliantów, którzy także Niemcom przynieśli wolność, co od pewnego czasu rozumieją oni sami.


Tyle Jarosław Ziółkowski.

Mnie nie pozostaje nic innego jak pogratulować tłumaczowi świetnego przekładu książki i niezwykle starannego jej wydania własnym wysiłkiem. Żywię nadzieję, że "Staffel 303" Arkadego Fiedlera poruszy niemieckiego czytelnika.

Zobacz: Jak zamówić książkę?

W dorobku translatorskim Jarosława Ziółkowskiego znajdują się m. in. tacy autorzy jak Franz Kafka, Rainer Maria Rilke, Christoph Ransmayr, Wolfgang Bauer, Jakob Arjouni czy Marcel Beyer (za "Latające psy" tego ostatniego tłumacz otrzymał nagrodę Fundacji Roberta Boscha). Nadto przekłady polskich tekstów na język niemiecki, jak np. poświęcony Powstaniu Warszawskiemu "Mój warszawski szał" Włodzimierza Nowaka i Angeliki Kuźniak.

Zobacz też: "Dywizjon 303" poszukiwany

Marek Fiedler

Ocena:  
( 6 )      nie oceniany
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię