2016-07-28

Skoczek zginął w Jastarni

Podczas skoków spadochronowych w Jastarni zginął 44-letni instruktor. Do zdarzenia doszło podczas skoku na budowę formacji z wysokości 4 tys. metrów. Mężczyzna posiadał na koncie ok. 2,5 tys. skoków.

Do tragicznego zdarzenia doszło w Jastarni we wtorek 26 lipca po południu, po skoku na budowę formacji. Grupa 14 skoczków opuściła samolot na wysokości 4 tys. metrów. Po utworzeniu formacji skoczkowie rozdzielili się.

Według wstępnych informacji, uczestniczący w skokach 44-letni skoczek wyczepił czaszę główną z powodu jej nieprawidłowego otwarcia. Niestety spadochron zapasowy również nie otworzył się prawidłowo (prawdopodobnie doszło do splątania linek) i mężczyzna z dużą prędkością zderzył się z ziemią w rejonie lądowiska, ponosząc śmierć.

Ofiarą wypadku jest instruktor spadochronowy, posiadający na koncie ok. 2,5 tys. skoków, uczestnik wielu międzynarodowych imprez i rekordów. Przyczyny i okoliczności zdarzenia wyjaśnia Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, dochodzenie prowadzi prokuratura.
red

  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię