Po ukończeniu szkolenia spadochronowego, 1 sierpnia 2009 roku uczeń-skoczek na lotnisku w Piotrkowie Trybunalskim wykonywał skok egzaminacyjny na Świadectwo Kwalifikacji Skoczka Spadochronowego. 31-latek w okresie sierpień 1994 – lipiec 2009 szkolił się w Aeroklubie Podkarpackim, wykonując w tym czasie 127 skoków – w tym 40 minut i 20 sekund wolnego spadania. W dniu wykonywania skoku egzaminacyjnego mężczyzna posiadał ważną licencję B skoczka spadochronowego wystawioną przez Aeroklub Polski. Organizatorem skoku było Polskie Stowarzyszenie Sportów Powietrznych.
Uczeń-skoczek egzaminy teoretyczne zaliczył 15 lipca 2009 roku, jednak warunki pogodowe nie pozwoliły na wykonanie skoku egzaminacyjnego ani tego dnia, ani tydzień później. 1 sierpnia, po omówieniu z instruktorem warunków meteo, zadania i miejsca przyziemienia oraz kontroli zestawu spadochronowego, uczeń-skoczek wraz z instruktorem zajęli miejsca na pokładzie samolotu. Skok został wykonany na wysokości 4000 m. Pod nadzorem instruktora uczeń wykonał zadanie, na wysokości 1400 m nastąpiło rozejście, 300 m niżej otwarcie czaszy.
Po wykonaniu serii zakrętów w celu wypracowania podejścia do lądowania, wykonując lot pod wiatr, uczeń-skoczek zauważył przed sobą, nieco poniżej, innego skoczka. By uniknąć kolizji, postanowił wykonać zakręt o 270 stopni, następnie o 90 stopni i przyziemić pod wiatr. W trakcie zakrętu stwierdził jednak, że wysokość nie pozwoli mu na wykonanie zaplanowanego zakrętu o 270 stopni, i po 180 stopniach wyprowadził z zakrętu zamierzając lądować z wiatrem.
Przyziemienie nastąpiło w rejonie stanowisk postojowych dla statków powietrznych, na wprost przed wejściem do budynku aeroklubu. Uczeń-skoczek przeleciał w niewielkiej odległości od samolotu M-18 Dromader, przyziemiając zaczepił o lewą końcówkę usterzenia poziomego oddalonego o 34 m motoszybowca SZD-45A Ogar (SP-0008). W wyniku zderzenia mężczyzna doznał niewielkich potłuczeń. Uszkodzeniu uległy usterzenie poziome i pionowe motoszybowca, belka ogonowa i krawędź spływu lewego skrzydła. Uszkodzenia części ogonowej określono jako poważne.
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych ustaliła, że przyczyną zdarzenia zakwalifikowanego jako poważny incydent było
wykonanie nieprawidłowego manewru (niewłaściwego na tej wysokości) w celu uniknięcia kolizji z innym skoczkiem. Za okoliczności sprzyjające zaistnieniu zdarzenia komisja uznała
zaplanowanie przez ucznia-skoczka miejsca przyziemienia zbyt blisko miejsc postoju samolotów, co – po wykonaniu zakrętu o 180 stopni – nie zapewniło przyziemienia z dala od przeszkód; brak kontroli wysokości na etapie planowania podejścia do lądowania oraz niewłaściwą obserwację strefy przyziemienia przez ucznia-skoczka.
Komisja ustaliła również, że warunki pogodowe oraz przygotowanie do skoku były odpowiednie, nie miała też zastrzeżeń do dokumentacji szkoleniowej ucznia-skoczka. Według jego relacji, do momentu zauważenia w powietrzu innego skoczka skok przebiegał bez uwag, co potwierdziła opinia instruktora. PKBWL podkreśliła, że przerwanie wykonywania zaplanowanego zakrętu o 270 stopni uchroniło ucznia-skoczka przed zderzeniem z ziemią z dużą prędkością, co mogłoby spowodować poważne obrażenia ciała. Polskiemu Stowarzyszeniu Sportów Powietrznych zalecono przesunięcie strefy przyziemiania skoczków w kierunku południowej części lotniska, z dala od miejsc postoju samolotów i innych przeszkód terenowych.
Uczniowi podczas skoku egzaminacyjnego przydzielono spadochron Electra 190, odpowiedni do jego ciężaru oraz doświadczenia (czasza zapasowa MiniMax S, uprząż z pokrowcem Vector, automat spadochronowy Vigil). Podczas wcześniejszego szkolenia wykonywał skoki między inymi na spadochronach Sabre 120 (na Słowacji), Merit 190 i Triathlon 160.
Raport PKBWLSławomir Kasjaniuk
3
Dodaj swoją opinię
Utworzony: 2010-09-08 13:51:04 Anonim
Utworzony: 2010-07-15 21:43:52 Anonim
Utworzony: 2010-07-15 18:04:27 Anonim