2017-01-31

Pożegnalny lot na F-16 w Krzesinach

W dniu 30 stycznia 2017 roku mjr pil. Jacek Szczotka odbył pożegnalny lot z lotniska Poznań-Krzesiny na samolocie wielozadaniowym F-16.

W dniu 30 stycznia 2017 roku mjr pil. Jacek Szczotka odbył pożegnalny lot z lotniska Poznań-Krzesiny na samolocie wielozadaniowym F-16. W pożegnalnym locie uczestniczył Dowódca Bazy płk pil. dr inż. Grzegorz Ślusarz. W czasie lotu mjr pil. Jacek Szczotka drogą radiową podziękował cywilnym i wojskowym punktom dowodzenia i kontroli powietrznej za dowodzenie i zabezpieczanie lotów. Przed podejściem do lądowania, w geście pożegnania samolot F-16 wykonał przelot nad krzesińskim pasem.

Po wylądowaniu i opuszczeniu kabiny pilot pożegnał się z samolotem oraz złożył serdeczne i osobiste podziękowania towarzyszącemu mu w trakcie lotu Dowódcy Bazy. Podziękował również personelowi technicznemu za przygotowanie maszyny do lotu.

Po tych podziękowaniach odbyła się uroczystość oficjalnego zakończenia przez mjr. Szczotkę wykonywania lotów w powietrzu podczas służby w Siłach Powietrznych. W uroczystości uczestniczył Dowódca 31. BLT oraz Dowódca 2. SLT płk dypl. pil. Jacek Pszczoła. W uroczystości wzięli udział wszyscy piloci Bazy oraz rodzina pilota.

Mjr pil. Jacek Szczotka w krótkim wystąpieniu serdecznie podziękował wszystkim za udział w tym wyjątkowym dla niego przedsięwzięciu, podziękował za lata wspólnie wykonywanych lotów oraz życzył wszystkim zebranym wszelkiej pomyślności i szczęścia lotniczego.

Mjr pil. Jacek Szczotka wstąpił do Sił Powietrznych w 1999 roku. Pierwsze skrzydła zdobył w dęblińskiej Szkole Orląt. W 2003 roku ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych, uzyskując stopień inżyniera. W 2005 roku otrzymał tytuł magistra na Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. W 2008 roku ukończył kurs szkolenia na samolot wielozadaniowy F-16. W 2011 roku ukończył kurs w ramach Tactical Leadership Programme w Albacete w Hiszpanii, a rok później kurs instruktorów samolotów F-16 w Tuscon w USA. Do chwili obecnej wylatał ponad 1984 godziny na różnych typach samolotów, z czego ponad 1270 na F-16. Z dniem 31 stycznia 2017 roku żegna się z mundurem i przechodzi na emeryturę, a jego prywatne życie nadal będzie związane ze skrzydłami.

Galeria

kpt. Krzysztof Nanuś
oficer prasowy 31. BLT

Ocena:  
( 7 )      może być
  Opinii:  

7

  

Dodaj swoją opinię

Utworzony: 2017-02-04 21:05:27 ~~papkin~~

@II
Wybacz, ale po ponad dwudziestu latach w armii doskonale wiem , że taki proces odejść młodych zołnierzy nie jest czymś NATURALNYM.
36 lat to pełnia kariery lotniczej - to wtedy wreszcie stajesz sie doświadczonym dowódcą klucza, szefem szkolenia, nawigatorem eskadry, etc.
Zbyt długo widziałem różne fale odejść - najczęściej z powodu zmian w ustawie emerytalnej (lepiej odejść na starych, korzystnych warunkach niż na nowych). Doświadczyłem też odpływu kadry lotniczej ze względu na mizerię w szkoleniu i brak sprawnych maszyn do latania (niektórzy "podróżowali" po Polsce wraz z etatami na innych typach). nigdy jednak nie było tak, jak jest teraz. Owszem zdarzały sie głębsze roszady ze względu na "podpięcie" pułkowników i zastępców pod danego - niepożądanego już - generała. Teraz za "zaszczytną służbę" dziękują juz nawet podoficerowie i oficerowie młodsi (o starszych nie wspominając). To nie jest normalne! Wojsko aby dobrze funkcjonować wymaga stabilizacji i pewności kierunku rozwoju. O jakiej przyszłości można mówić, jeśli lecisz ze stanowiska za brak szacunku wobec "misiaczka z kakałkiem"??
Margeritas ante porcos!

Utworzony: 2017-02-03 09:56:47 ~~II~~

@papkin,
Niekoniecznie musi zostać i szkolić następnych. Do dowództwa idą karierowicze i Ci którzy to lubią. Niekoniecznie każdy chce isc wyżej w hierarchii wojskowej. Osobiście również dalejbym latałbym w cywilu, niż siedział za biurkiem z dodatkowymi gwiazdkami na pagonach.
Z tego co wiem nie odchodzi ich więcej niż zwykle. Taki proces zapewniem Cię jest naturalny.
A co do "aptekarza" to luz. Za jakiś czas nawet nikt nie bedzie pamiętał ze ktoś taki był. Profesjonalny żolnierz służy Ojczyźnie, nie wladzy, więc jeżeli ktoś odchodzi z pobudek politycznych z armii to znaczy, że nie umie być apolityczny w każdej sytuacji. Nie sądzę aby tak było w przypadku profesjonalistów z F16.
Tak więc luz i dla obydwu stron politycznej barykady życzę więcej pokory a mniej politycznej agitki na forum.
Pozdro
II

Utworzony: 2017-02-03 08:09:00 ~~papkin~~

Jak zwykle piękna i przepełniona miłością katolicką wypowiedź "prawiczka". Jak widzę wszyscy oponenci jedynie słusznej opcji, z marszu są lewakami, pedałami i dżenderami   )) Cóż, przykład idzie z góry...
Zwróć uwagę jednak na fakty historyczne: każda "czystka" w szeregach armii kończy się tragicznie. Na długie lata pozbywamy się doświadczonej kadry dowódczej zanim następcy osiągną taki poziom - spójrz szerzej a nie tylko na koniec nosa i swojej parafii.
Pilot z takim doświadczeniem i w tak młodym wieku (bodajże 36 lat) winien nadal pracować w wojsku i szkolić następców lub wspomagać proces dowódczy. Niestety, w obecnej sytuacji, gdzie szczyl z apteczki jest bardziej poważany niż oficer, wstyd być żołnierzem. Takiej grandy i bezmyślności nie było w wojsku od lat!

Utworzony: 2017-02-02 15:14:45 ~~do papkin~~

To ja się ciebie zapytam lewaczku - czego nie skomlałeś jak poprzednicy zwalniali wyszkolonych żołnierzy po 12 latach do cywila ?!
Obecna władza jest pozytywnie nastawiona do dobrych zmian - trzeba odkurzyć niektóre "kąty", bo zarosły pajęczyną.

Utworzony: 2017-02-02 11:22:27 ~~II~~

@papkin, dlaczego sądzisz, że to wina "dobrej zmiany" Wykonywanie zadań na takim samolocie wymaga ogromnej precyzji i percepcji ostrej jak brzytwa. Ten pilot już swoje wylatał i umiał powiedzieć dość. Przyjdą kolejni. Tak to chyba wygląda?