Od chwili powstania paralotniarstwa, a dokładnie od chwili wyszkolenia pierwszych adeptów, wśród instruktorów ścierają się dwie teorie dotyczące zakupu sprzętu. Jedna to taka, gdzie uczeń nabywa sprzęt wyeksploatowany, częściowo zużyty, o niskiej sprawności, ale za to tani. Druga – uczeń nabywa nowy sprzęt.
Przyjrzyjmy się pierwszej opcji. Wiemy już, że sprawność i bezpieczeństwo wykonywania lotów na paralotni zależy bezpośrednio od stanu tkaniny z jakiej jest wykonana. Tkanina nowej paralotni posiada przewiewność na poziomie bliskim zera. W trakcie eksploatacji substancje użyte do uszczelnienia tkaniny ulegają zniszczeniu, co powoduje zwiększenie jej przepuszczalności. Do czego to prowadzi? Otóż następstwem tego stanu jest zmniejszenie ciśnienia w komorach skrzydła, a to już bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo wykonywanych lotów. Bez specjalnego badania przyrządem zwanym porozymetrem, możemy rozpoznać, że tkanina jest zużyta, jeśli w trakcie startu, w fazie napełniania skrzydła, mamy problemy z jego wyniesieniem nad głowę. Z doświadczenia wiem, że gdy uczeń otrzyma do treningu naziemnego takie przewiane skrzydło, jego postępy szkoleniowe są mierne. I odwrotnie. Skrzydło o wysokim współczynniku przepuszczalności - lub nowe - przynosi w krótkim czasie sukces szkoleniowy. Znając te zależności, w swojej szkole którą prowadzę od 16 lat, używam do szkolenia tylko nowego sprzętu o bardzo wysokich parametrach technicznych. Reasumując, jako pierwsze skrzydło po kursie zalecam zakup nowej paralotni. Oczywiście, jeżeli nie posiadamy wolnych środków na zakup nowego sprzętu, to kupujemy używany. Ale wówczas koniecznie przed zakupem, należy upewnić się co do jego stanu technicznego. Każda paralotnia podlega przeglądowi technicznemu, wykonanemu przez uprawnionego mechanika raz na rok, lub dwa lata - w zależności od stanu technicznego. Wykonanie przeglądu mechanik potwierdza wpisem do metryki paralotni oraz ewidencji wykonanych przeglądów. Jeśli kupowane skrzydło nie posiada takiej metryki lub aktualnego przeglądu, należy zaproponować właścicielowi wykonanie go. Jeśli paralotnia w wyniku przeglądu będzie sprawna, śmiało możemy ją zakupić.
Na świecie działa kilka organizacji zajmujących się certyfikacją paralotni. Najpopularniejsze i najbardziej prestiżowe certyfikaty to: niemiecki Gutesiegel DHV, francuski AFNOR czy też najnowszy, wspólnotowy LTF.
Przyjrzyjmy się niemieckiemu DHV. Rozróżnia on pięć klas skrzydeł. Są to 1, 1-2, 2, 2-3, 3. W tej skali jedynki to skrzydła szkolne, odznaczające się wysokim bezpieczeństwem pasywnym, lecz o stosunkowo niskich osiągach. 1-2 to skrzydła przeznaczone dla pilotów po kursie, którzy posiadają umiejętność samodzielnego latania, ale ich doświadczenie jest niewielkie. Dwójki to już skrzydła sportowe, dla jeszcze mało doświadczonych pilotów, ale z dużymi ambicjami sportowymi. 2-3 to skrzydła najczęściej latające w zawodach, używane przez zawodników którzy nie lubią często składających się skrzydeł. I wreszcie trójki. Te są dla "kilerów" którzy stawiają w lataniu zawodniczym wszystko na jedną kartę. Skrzydła te posiadają wydłużenia przekraczające 6 jednostek i bardzo wysokie – jak na paralotnie – doskonałości. Niestety są najmniej bezpieczne.
Tak więc zauważamy pewną zależność. Skrzydła bezpieczne mają przeciętne osiągi a orchidee co prawda wspaniale latają, ale tylko z doświadczonym pilotem. Wniosek jest jeden. Jeśli na kursie byłeś orłem, latanie ci leży i je czujesz, możesz śmiało zakupić sprzęt klasy DHV 1-2, lub AFNOR standard. Jeśli czujesz, że chciałbyś mieć większy komfort wyrażony przez wyższe bezpieczeństwo – kupuj jedynkę. Po jakimś czasie, kiedy umiejętności wzrosną, takie skrzydło łatwo będzie odsprzedać. Dużo łatwiej niż skrzydła zawodnicze. Tak więc – nie przeceniaj swoich możliwości i na początek nie kupuj skrzydeł sportowych.
Jak wcześniej napisałem, sprawność paralotni zależy od stanu tkaniny. Można by więc nabyć paralotnię np. dwudziestoletnią, na której nikt nie latał? Otóż nie! Teraz taka paralotnia potraktowana byłaby jako niebezpieczna w użyciu. Dlaczego. Mniej więcej co trzy lata podnoszona jest poprzeczka bezpieczeństwa, czyli warunki jakim odpowiadać ma zachowanie paralotni po wprowadzeniu go w niebezpieczne stany lotu. Dość powiedzieć, że aktualne dwójki mają teraz takie wymagania bezpieczeństwa, jak kilka lat temu paralotnie szkolne. Tak więc jeśli kupujemy sprzęt używany, starajmy się kupować nie starszy jak 6-7 lat. W 2003 roku zaczęto wprowadzać do produkcji skrzydeł tkaninę Skytex Aquatec, która ma wysoką odporność na mechaniczne zużycie, a ty samym przez długi czas eksploatacji odpowiada normom dopuszczalnej przewiewności.
Kolejny problem jaki musimy rozwiązać, to czy skrzydło ma być krajowe czy zagraniczne. W Polsce aktualnie mamy trzech producentów paralotni. Każdy z nich reprezentuje inną wielkość produkcji. Wszyscy produkują paralotnie nowoczesne, w niczym nie ustępujące paralotniom zagranicznym. Na przykład paralotnie firmy Dudek Paragliders – oficjalnego sponsora Polskiej Kadry Narodowej PPG, należą do najlepszych na świecie. Na przestrzeni ostatnich lat zdobyto na nich wiele tytułów mistrzów świata, Europy i narodowych. Oczywiście, to jest jak z samochodami. Każda marka ma swoich wielbicieli. Podobnie w paralotniarstwie - marek i modeli skrzydeł jest bez liku.
Koronny argument przemawiający za rodzimymi produktami to taki, że w razie zniszczenia sprzętu, mamy łatwo dostępny, fabryczny serwis, co w przypadku skrzydeł zagranicznych jest raczej problematyczne.
Uprzęże i kaski mają być przede wszystkim wygodne. I tutaj producentów jest wielu, a ceny podobne. Podobnie jest na rynku spadochronów ratowniczych. O ile w przypadku zakupu nowych spadochronów większych problemów nie ma, o tyle kupując spadochron używany musimy pamiętać o metryce i dacie produkcji. Resurs niemal wszystkich użytkowanych w Polsce spadochronów wynosi 10 lat a okres przekładania od 4 miesięcy do jednego roku. Warto to sprawdzić, bo może się okazać, że kupimy tani spadochron, ale koszty eksploatacji będą wysokie.
Jakiego wydatku związanego z zakupem sprzętu paralotniowego możemy się spodziewać. Nowa paralotnia kosztuje 6-10 tys. zł, uprząż 1100-2000 zł, spadochron ratowniczy 1100-2300 zł, kask 200-600 zł, wariometr z wysokościomierzem 800-1200 zł. Kupując nowy sprzęt możemy zmieścić się w 10 tys. zł, odpowiednio, kompletny sprzęt używany, ale w dobrym stanie technicznym, możemy nabyć za około 40 proc. wartości nowego.
Napędy paralotniowe PPG oraz motoparalotnie PPGG to zupełnie osobny temat. Zastanawiałem się, czy rozwijać go w ramach tego cyklu. Doszedłem jednak do wniosku, ze jest to wyższy etap wtajemniczenia lotniczego. Kto przejdzie etap podstawowy, złapie paralotniowego bakcyla, ten już w bezpośrednich rozmowach ze swoimi instruktorami i kolegami będzie uzupełniał wiedzę na temat latania silnikowego.
Kończąc - pozostaje mi życzyć przyszłym adeptom paralotniarstwa bezpiecznych i wysokich lotów .
Zobacz:
blog Leszka Mańkowskiego
Leszek Mańkowski
1
Dodaj swoją opinię
Utworzony: 2010-02-21 13:59:31 Anonim