2016-07-11

Nietrzeźwy paralotniarz spowodował wypadek

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku z udziałem paralotniarza w podrzeszowskim Nowym Borku. Mężczyzna podczas awaryjnego lądowania zahaczył o maszt anteny telewizyjnej i zerwał przewody sieci energetycznej. Okazało się, że był nietrzeźwy.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 10 lipca około godziny 20.30 w Nowym Borku. Jak wstępnie ustalili policjanci, 56-letni mieszkaniec Rzeszowa pilotując paralotnię nagle zaczął tracić moc w silniku. Lądując awaryjnie zahaczył o maszt anteny telewizyjnej. Pilot przeleciał jeszcze kilkadziesiąt metrów i spadł na ziemię. Podczas upadku paralotnia zerwała przewody linii energetycznej, natomiast spadająca antena uszkodziła zaparkowany samochód osobowy.

W wyniku upadku mężczyzna doznał tylko niewielkich obrażeń, nie zagrażających życiu. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości paralotniarza. Okazało się, że był pijany. Badanie wykazało u niego ponad 1,5 promila zawartości alkoholu. Zerwanie przewodów energetycznych pozbawiło prądu 20 gospodarstw.

Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie