2009-02-01

Muzeum Czerwonego Barona

W 1901 r. dziewięcioletni Manfred von Richthofen zamieszkał wraz z rodziną w jednym z domów w Świdnicy. Ponad 30 lat później, po śmierci Manfreda, znanego już jako Czerwony Baron asa myśliwskiego, w budynku otwarto poświęcone mu muzeum. Istniało ono do końca II wojny światowej.

Manfred von Richthofen urodził się w 1892 r. w Kleinbergu, dzisiejszej dzielnicy Wrocławia. Od 1901 r. jego rodzina zajmowała jeden z domów w Świdnicy. I ojciec Manfreda Albrecht, i jego brat Lothar, który zginął śmiercią lotnika w 1922 r., zostali pochowani na świdnickim cmentarzu. Manfred von Richthofen, uważany za najwybitniejszego asa lotniczego okresu I wojny światowej z 80 zwycięstwami powietrznymi na koncie, zginął 21 kwietnia 1918 r. w locie bojowym. W Świdnicy oddano hołd jego pamięci. W pobliskim parku posadzono dąb Richthofena, nazwisko pilota zostało wyryte na głazie, w parku wzniesiono również poświęcone mu mauzoleum. Matka lotnika, Kunigunde, postanowiła uczcić pamięć poległych synów – Manfreda i Lothara – otwierając w rodzinnej posiadłości poświęcone im muzeum.

Muzeum Richthofenów powstało w 1933 r. Czynne było od poniedziałku do piątku w godzinach 10-12 i 15-18. 26 kwietnia, w dniu jego otwarcia, wrocławskie radio emitowało przemówienie Hermanna Goeringa, pruskiego premiera i ostatniego dowódcy pułku myśliwskiego imienia Manfreda von Richthofena. W Świdnicy pojawili się przedstawiciele miejscowych władz i zaproszeni goście. Goering, który nie mógł osobiście uczestniczyć w otwarciu, odwiedził muzeum rok później, w maju 1934 r., podczas swojej podróży po Śląsku. Z okazji otwarcia imię Manfreda von Richthofena nadano jednej z ulic, wcześniej zwanej Strzegomską, dziś Sikorskiego.


Dom Richthofenów w Świdnicy – widok sprzed lat (fot. richthofen.pl)



Muzeum obejmowało pięć pomieszczeń na pierwszym piętrze budynku. Ściany wiodącej do nich klatki schodowej ozdobione były porożami – myśliwskimi trofeami majora Albrechta von Richthofena. Pierwszy z pokoi poświęcony był Lotharowi, młodszemu bratu Czerwonego Barona, który podczas walk powietrznych uzyskał 40 zwycięstw. Jednym z eksponatów znajdujących się w tym pomieszczeniu był model dwupłatowego Albatrosa D III. Były tam też szczątki samolotu angielskiego zestrzelonego przez Lothara, a pilotowanego przez kapitana Balla, patrzącego na zwiedzających z portretu umieszczonego w kącie pokoju. Ów pilot był jednym z najgroźniejszych przeciwników młodszego z braci. Pozostałe pokoje poświęcono pamięci Manfreda.


Tak wygląda dzisiaj (fot. autor)



Drugie pomieszczenie w muzeum było pokojem młodzieńczym Czerwonego Barona. Znalazł się tu zbiór fragmentów zestrzelonych przez niego maszyn opatrzonych numerami, jak też zdobyte w zawodach odznaki i przedstawiające go portrety. Trofea myśliwskie – Manfred był zapalonym myśliwym – znajdowały się w trzecim pokoju. W czwartym odwiedzający muzeum mogli dowiedzieć się, z kim przyjaźnił się baron Richthofen – zgromadzono tu liczne portrety jego przyjaciół i znajomych, a także tablicę z drzewem genealogicznym rodziny.

Piąty i ostatni pokój przypominał o śmierci Manfreda. Wśród kwiatów wyeksponowano prosty, drewniany krzyż, który Anglicy ustawili na grobie lotnika we Fricourt. Odznaczenia ułożono na czarnych, aksamitnych poduszkach. Całości dopełniały liczne, nadesłane telegramy z kondolencjami, a także fotografie pierwszego miejsca pochówku Czerwonego Barona.


A tak w przyszłości? (plakat Red Baron Foundation)



8 maja 1945 r. do Świdnicy wkroczyła Armia Czerwona. Zgromadzone przez matkę dwóch synów-lotników eksponaty zaginęły bez śladu. Gdy umarła, pochowano ją w Wiesbaden. W 1971 r. złożono tam również prochy Manfreda. Groby Albrechta von Richthofena i jego syna Lothara nie zachowały się.

Pozostałości po zbudowanym w 1928 r. mauzoleum Richthofena w Parku Sikorskiego (fot. autor)

W domu, w którym znajdowało się muzeum, dziś mieszkają świdniczanie. O Czerwonym Baronie nie wszyscy tu pamiętają, dla wielu mieszkańców to jednak znana na całym świecie postać związana przed laty z tym miastem. Przy domu znajduje się miejsce jego pamięci, powstałe z inicjatywy świdnickiego dziennikarza Jerzego Gaszyńskiego, założyciela fundacji im. Czerwonego Barona. Jedną z jego ostatnich inicjatyw jest uruchomienie strony internetowej www.richthofen.pl. – Szybko znalazła się w światowej czołówce licznych stron poświęconych Czerwonemu Baronowi, w wyszukiwarkach umieszczana jest na pierwszym miejscu – mówi Gaszyński.
Sławomir Kasjaniuk

Ocena:  
( 12 )      znakomity :)
  Opinii:  

10

  

Dodaj swoją opinię

Utworzony: 2015-02-17 08:38:41 ~~Roxie~~

line auto insurance quotes much coverage rely online university degrees anonymity students more dental health insurance them firm california auto insurance supplies etc bachelor degree college degree online free online premium california car insurance quotes nj insurance company lactation prednisone much carbohydrates inhalers part echinacea most cheap california auto insurance decent rate last thing business insurance quotes compensation