O imprezie informowaliśmy na naszym portalu kilkakrotnie. Organizatorka Festynu Natalia Kowalska przygotowała dla przybyłych gości mnóstwo atrakcji – zarówno tych lotniczych, jak i naziemnych. Specjalnie na tę okazję na terenach Nadwiślańskiego Parku Krajobrazowego przygotowano lądowisko o długości ok. 400 m i szerokości 35 m. Pogoda mimo różnych zapowiedzi okazała się bardzo łaskawa dla gości – od samego rana na niebie świeciło słońce, które tylko czasem zakrywały przechodzące nad Czarżem chmury.
Tuż przed godziną 12.00 na lądowisku wylądowały samolot ultralekki Aeroprakt-22L pilotowany przez Krzysztofa Jurkiewicza oraz motolotnia, którą przylecieli Tomasz Borowiak i Maciej Rudnicki z Aeroklubu Kujawskiego. Kilkanaście minut później Aeroprakt zainicjował wykonywanie lotów w ramach festynu, odrywając się od lądowiska. W tym samym czasie na niebie pojawił się An-2 należący do Aeroklubu Bydgoskiego, z którego po kilku minutach wyskoczyło trzech skoczków spadochronowych. Przez cały czas na ziemi eksponowane były dwa szybowce – Jantar z Aeroklubu Bydgoskiego oraz Pirat z Aeroklubu Nadwiślańskiego.
Od tego momentu festyn opanowała iście lotnicza atmosfera. Na lądowisku wylądował kolejny samolot ultralekki – Remos EOL-2R2 pilotowany przez Andrzeja Napolskiego. Na niebie pojawiły się też pierwsze modele akrobacyjne z firmy Air Trade. Nad lądowiskiem cały czas krążyły motolotnia, Aeroprakt, a także EOL – loty obserwacyjne wykonywał również An-2.
Przed godziną 15.00 do wspólnej zabawy przyłączył się kolejny, interesujący samolot – Mignet HM-293 "Pou du ciel" (Pchła nieba) z Inowrocławia, a także motoparalotnia, która jednak nie wykonywała lotów.
Ponadto, licznie przybyli goście mogli obejrzeć na ziemi ekspozycję motocykli czy samochodów tuningowanych z Honda Team Bydgoszcz. Nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych – przez cały czas prowadzone były liczne konkursy z nagrodami.
Przed godziną 17.00 na lądowisku pojawił się samolot Morane Socata Rallye pilotowany przez Adama Grabowskiego. Dzięki uprzejmości organizatorki oraz pilotów mieliśmy możliwość odbycia lotów EOL-em, a także wspomnianym Morane’m. Ostatnią z atrakcji lotniczych był przylot motolotni pilotowanej przez Janusza Szyszkę z Bydgoszczy.
Natalia Kowalska w rozmowie z nami przyznała, że 3 miesiące, które spędziła na przygotowaniach do festynu opłaciły się. -
Impreza bardzo się udała, zawiodły niestety służby porządkowe - zawiodła policja, która się kompletnie nie wywiązała ze swoich obowiązków, natomiast dopisała pogoda - wszystko lata: An-2, samoloty ultralekkie, motolotnie, modele – mówiła nam w sobotę organizatorka. Z imprezy zadowoleni byli także przybyli goście, którzy jednogłośnie zachwalali nam organizację festynu. Impreza zgodnie z zapowiedzią zakończyła się zabawą do późnej nocy.
Kuba Kucharski/Oleg Wojdat
0
Dodaj swoją opinię