2009-07-29

Lotnictwo – Lipiec 2009

Lotnictwo – to profesjonalny miesięcznik poświęcony przeszłości, teraźniejszości i perspektywom rozwojowym lotnictwa wojskowego oraz cywilnego i kosmonautyce. Ukazuje się od 1998 r. (pierwotny tytuł – „Lotnictwo Wojskowe”). W czasopiśmie prezentowane są najważniejsze wydarzenia lotnicze z kraju i ze świata, analizy i artykuły poświęcone węzłowym problemom rozwoju lotnictwa i kosmonautyki, monografie statków powietrznych z licznymi zdjęciami, sylwetkami barwnymi i rysunkami, opisy linii lotniczych, sił powietrznych, jednostek lotniczych, operacji, bitew i walk, sylwetki ludzi lotnictwa, sprawozdania i relacje z najważniejszych imprez lotniczych, Silną stroną „Lotnictwa” jest szeroki zespół autorski, który gwarantuje rzetelność, różne punkty widzenia na omawiany temat oraz wysoki poziom prezentowanych treści.

W numerze lipcowym:

1. Aktualności wojskowe, cywilne i kosmiczne
2. Wywiad z dowódcą Sił Powietrznych gen. broni pil. Andrzejem Błasikiem
3. Ił-80 – Latający Kreml
4. Wystawa Air Fair 2009
5. Odznaka Kościuszkowska
6. Góraszka 2009
7. Porty lotnicze świata 2008
8. Władza lotnicza w Polsce
9. Nowe śmigłowce bojowe Sił Powietrznych Federacji Rosyjskiej
10. Greckie F-16 Block 52+ osiągają pełnoletność
11. Pożegnanie ACO TLP we Florennes
12. Pilot czy operator?
13. Walka o Księżyc (cz. II)
14. Samoloty myśliwsko-bombowe MiG-15 i MiG-17
15. Pierwsze prezentacje polskich konstrukcji lotniczych w Ameryce i na Bliskim Wschodzie (1931-1936)
16. Henschel Hs 129 w Afryce
17. Tadeusz Ruman (1919-2009)

Wywiad z dowódcą Sił Powietrznych gen. broni pil. Andrzejem Błasikiem


Dowódca Sił Powietrznych gen. broni pil. Andrzej Błasik. Fot. Siły Powietrzne

– O zakupie samolotów LIFT mówi się latami i nic z tego nie wynika. Czy w ogóle znajdą się pieniądze na taki zakup? I o jakim samolocie mówimy?

– Samolot LIFT został uwzględniony w zakupach i jestem przekonany, że jest szansa na jego pozyskanie. Obecnie trwają procedury przygotowania przetargu. Co do pieniędzy, one oczywiście muszą się znaleźć. Dobrym rozwiązaniem jest system opóźnionych spłat, co nie obciąża zbyt mocno jednorocznego budżetu i pozwala zaplanować spłaty na wiele lat. Z rozmów z przedstawicielami producentów wnioskuję, że taka opcja jest jak najbardziej realna. Mówimy tu o 16 samolotach, więc ich koszt nie powinien być dla budżetu MON zbyt wielkim wyzwaniem. Co do charakterystyk taktyczno-technicznych, to fabrycznie nowy LIFT powinien być samolotem szkolno-bojowym, a nie wyłącznie szkolnym. To dla nas bardzo ważny warunek.

Ił-80 – Latający Kreml


Samolot Ił-80 RA-86147 w ubiegłym roku przeleciał do zakładu w Woroneżu, gdzie jest obecnie poddawany modernizacji. Fot. Siergiej Kriwczikow

W wypadku wojny jądrowej najwyższe rosyjskie władze państwowe wzbiją się w powietrze i będą stamtąd kierować operacjami sił zbrojnych, zwłaszcza strategicznych sił powstrzymywania. W tym celu cztery samoloty pasażerskie Ił-86 zostały przebudowane w powietrzne stanowiska dowodzenia Ił-80. Pierwszy Ił-80 wzbił się w powietrze 29 maja 1985 r.

Wystawa Air Fair 2009


Zmodernizowana stacja radiolokacyjna N019EA wkrótce przejdzie próby na polskim samolocie myśliwskim. MiG-29. Fot. Łukasz Pacholski

W dniach 29-30 maja br. na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy odbyła się trzecia edycja wystawy Air Fair – „Wszystko dla lotnictwa”. W tym roku poza najważniejszymi krajowymi przedsiębiorstwami (WZL-1, WZL-2, PZL-Mielec, PZL-Świdnik, PZL-Wrocław, Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, Radmor) pojawiły się także firmy zagraniczne z Czech, Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii i Włoch. W czasie wystawy zakłady WZL-2 przedstawiły wraz ze swoim ukraińskim partnerem – SSFTF Progress – propozycję zmian w systemach pozyskiwania informacji samolotu MiG-29. Na stoisku PZL-Świdnik można było natomiast zapoznać się z głównymi własnymi produktami firmy – śmigłowcami W-3 Sokół oraz SW-4 Puszczyk. Poza tym, jako wizje artystyczne, zaprezentowano nowe pomysły producenta dla Sił Zbrojnych RP.

Odznaka Kościuszkowska


Samolot MiG-29UB ozdobiony „Odznaką Kościuszkowską” był jednym z hitów tegorocznego pikniku lotniczego w Góraszce. Fot. Paweł Bondaryk

Jednym z najbardziej znanych symboli polskiego lotnictwa, ustępującym pod tym względem tylko biało-czerwonej szachownicy, jest Odznaka Kościuszkowska. Trzynaście gwiazd i biało-czerwone pasy – symbole amerykańskiej wojny o niepodległość – w połączeniu z czapką krakuską i skrzyżowanymi kosami – symbolizującymi antyrosyjskie powstanie Polaków w 1794 r. – odwołują się do dwóch bohaterskich kampanii sławnego patrona, wiążąc polską i amerykańską walkę o niepodległość. Dla amerykańskich lotników, którzy przybyli do Polski, aby walczyć o jej niepodległość, odwołanie do osoby Kościuszki było wyrazem spłaty długu sprzed 150 lat, kiedy on i inni Polacy przybyli do Ameryki i tam walczyli „Za waszą wolność i naszą”.

Góraszka 2009


Szkolny śmigłowiec Bell TAH-1F Cobra przyleciał do Góraszki prosto z Austrii, z floty powietrznej „Red Bulla”. Fot. Piotr Zdunek

Tegoroczny piknik lotniczy w Góraszce był wyjątkowo atrakcyjną i udaną imprezą. Wbrew mało optymistycznym prognozom meteorologicznym goście bawili się na pikniku w pełnym słońcu. Na podwarszawskie lotnisko ściągnęło ponad 50 tys. osób. Okolica stanęła w korku, ale warto było się dostać na miejsce. Impreza dała dobrą okazję do rozwijania lotniczych zainteresowań, jednocześnie będąc dla wielu osób pierwszą okazją do przeżycia wspaniałej przygody z lataniem.

Porty lotnicze świata 2008


Boeing 747 linii lotniczych Air India. Fot. Piotr Buchman

W ubiegłym roku w portach lotniczych na świecie odprawiono ponad 4,5 mld pasażerów i ponad 80 mln ton ładunków, a samoloty komunikacyjne wykonały 70 mln operacji startów i lądowania. Największymi portami pasażerskimi są Atlanta, Chicago i Londyn-Heathrow, a towarowymi Memphis, Hong Kong i Shanghaj. W dalszym ciągu największym pasażerskim portem lotniczym pozostaje amerykański Atlanta-Hartsfield, który obsłużył 90 mln pasażerów (z tego 81 mln w ruchu krajowym). Ogółem na tym lotnisku samoloty pasażerskie i towarowe wykonały 979 tys. operacji startów i lądowania, tj. średnio 110 operacji w ciągu godziny.

Władza lotnicza w Polsce


Boeing 767 w barwach Polskich Linii Lotniczych LOT. Fot. Piotr Buchman

Ściśle związane z polskim lotnictwem cywilnym jest funkcjonowanie władzy lotniczej. Jej zakres działania obejmuje szeroką problematykę: transportu powietrznego, infrastruktury lotniskowej, techniki i eksploatacji sprzętu, ruchu lotniczego, bezpieczeństwa lotów oraz różnego rodzaju uwarunkowań związanych z pracą i szkoleniem personelu. W ciągu 90. lat funkcjonowania organa polskiej władzy lotniczej podlegały wielokrotnym przekształceniom, stosownie do rozwoju lotnictwa cywilnego, postępu techniki i zmian organizacyjnych w kraju.

Nowe śmigłowce bojowe Sił Powietrznych Federacji Rosyjskiej


Na pierwszym planie śmigłowiec szturmowo-rozpoznawczy Kamow Ka-52, w głębi śmigłowiec szturmowy Mil Mi-28N. Fot. Piotr Butowski

W defiladzie 9 maja nad Moskwą po raz pierwszy uczestniczyły śmigłowce bojowe Mil Mi-28N i Kamow Ka-52. Obecnie pierwsze z nich trafiają do służby w rosyjskich siłach powietrznych. Mi-28N będzie podstawowym śmigłowcem bojowym w Rosji i po 2015 r. całkowicie zastąpi śmigłowiec Mi-24 (oprócz najnowszych zmodernizowanych Mi-24PN). Ka -52 ma pozostać wyspecjalizowanym śmigłowcem bojowym (szturmowo-rozpoznawczym) dla sił specjalnych i będzie produkowany w mniejszej liczbie. Jednocześnie Rosja bardzo liczy na zamówienia wersji eksportowej Mi-28N oznaczonej Mi-28NE. W chwili obecnej najbardziej są zaawansowane rozmowy z Algierią i z Wenezuelą.

Greckie F-16 Block 52+ osiągają pełnoletniość


Nocny start wielozadaniowego samolotu bojowego Lockheed Martin F-16D Block 52+ Sił Powietrznych Grecji. Fot. Chris Lofting

Siły Powietrzne Grecji były pierwszym na świecie nabywcą wielozadaniowych samolotów bojowych F-16 Block 52+ ze zbiornikami konforemnymi. Wraz z rozpoczęciem dostaw samolotów F-16 Advanced Block 52+, autorzy artykułu mieli unikalną szansę, aby zapoznać się z jednym z najlepszych wielozadaniowych samolotów bojowych na świecie i spotkać się z tymi, którzy operują na tych samolotach. W trakcie jednej z odpraw polotowych, która była dla nich niezwykłym przeżyciem, mogli się oni przekonać, że F-16 jest nadal najbardziej zaawansowanym wielozadaniowym samolotem bojowym czwartej generacji dostępnym na rynkach międzynarodowych i stanowi najlepszy wybór w relacji koszt – efekt, spełniając jednocześnie najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Pożegnanie ACO TLP 2009-3 we Florennes


Wielozadaniowy samolot bojowy Eurofighter Typhoon należący do 11. Skrzydła Sił Powietrznych Hiszpanii. Fot. Marcus Fulber

Misją programu Tactical Leadership Programme jest podniesienie efektywności Sojuszniczych Sił Powietrznych NATO poprzez rozwijanie umiejętności dowodzenia taktycznego, planowania zadań oraz przygotowania do nich personelu latającego, umiejętności prowadzenia połączonych działań powietrznych przez dowódców i personel latający oraz umiejętności przeprowadzania omówień i wyciągania wniosków do kolejnych działań. Jednocześnie rozwija się tu nowe sposoby działań bojowych lotnictwa systematycznie doskonaląc taktyczną doktrynę Sił Powietrznych NATO.

Pilot czy operator?


Bezzałogowy statek powietrzny Predator startuje do kolejnego lotu z bazy Creech w stanie Nevada. Fot. US Air Force

Przełom XX i XXI wieku jest okresem dynamicznego rozwoju statków powietrznych. Bezzałogowce, przewidziane początkowo do pełnienia zadań rozpoznawczych, potrafią już zwalczać obiekty naziemne, wykonywać loty w ugrupowaniu, a nawet tankować w powietrzu. Mimo lawinowo rosnących możliwości technicznych, w Siłach Zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki, które są największym na świecie użytkownikiem rozpoznawczych i uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych, do chwili obecnej nie opracowano wspólnej strategii, dotyczącej „pilotowania” bezzałogowców.

Walka o Księżyc (cz. II)


Tysiące ludzi zgromadzonych na Cap Canaveral i miliony przed telewizorami na całym świecie obserwowało początek wielkiej wyprawy – w ogłuszającym ryku Saturn-5 z Apollo-11 opuścił centrum kosmiczne Kennedy’ego i poszybował w niebo. Fot. NASA

13 i 16 lipca 1969 r. z Ziemi w kierunku Księżyca wystartowały dwa obiekty – radziecka automatyczna stacja Łuna-15 oraz amerykański załogowy statek Apollo-11. Obu postawiono identyczne zadanie – przywiezienie pierwszej próbki gruntu z powierzchni naturalnego satelity naszej planety. Sowieci już co prawda w lutym definitywnie przegrali wyścig o umieszczenie na powierzchni człowieka, ale w tym starciu wcale nie stali na przegranej pozycji, zwłaszcza, że sami Amerykanie określali szanse powodzenia swojej misji na co najwyżej 50%. Mieli też w pamięci, że w sprawie Księżyca „czerwoni” ubiegali ich za każdym razem – wykonali pierwszy przelot, pierwsze trafienie, pierwszą fotografię odwrotnej strony, pierwsze miękkie lądowanie na jego powierzchni, pierwsze wejście na orbitę, a nawet zakończony powrotem na Ziemię oblot. Stawką w wyścigu, najwyższą z możliwych, był ogólnoświatowy prestiż.

Samoloty myśliwsko-bombowe MiG-15 i MiG-17


Samolot myśliwski MiG-15bis (SD-5E) uzbrojony w dwie dwunastolufowe wyrzutnie 57 mm rakiet niekierowanych ARS-57 Skworiec. Wyrzutnie te nie zostały przyjęte do uzbrojenia. Fot. OKB Mikojana

Dla rozszerzenia możliwości bojowych lotnictwa myśliwskiego, zgodnie z postanowieniem Rady Ministrów ZSRR Nr 5119-2226 z 15 grudnia 1951 r. oraz poleceniem ministerstwa przemysłu lotniczego Nr 1264 z 26 grudnia 1951 r. w doświadczalnym biurze konstruktorskim OKB-155 Artema I. Mikojana i Michaiła I. Gurewicza rozpoczęto prace nad wyposażeniem myśliwców w systemy rakiet niekierowanych tak do zwalczania celów naziemnych, jak i powietrznych.

Pierwsze prezentacje polskich konstrukcji lotniczych w Ameryce i na Bliskim Wschodzie (1931-1936)


Samolot PZL P.11/III z numerem fabrycznym 6 D i zawodniczym 217. Zdjęcie zostało wykonane podczas zawodów National Air Races w Cleveland w stanie Ohio na przełomie sierpnia i września 1932 r.

Na przełomie lat 20. I 30. Minionego stulecia na deskach polskich konstruktorów lotniczych, a wkrótce potem w zajmujących się budową prototypów działach wytwórni, pojawiły się projekty nowatorskie, budzące w świecie żywe zainteresowanie. Było ono umiejętnie podsycane przez producentów, zdających sobie doskonale sprawę z możliwości przekształcenia sukcesu technicznego w wymierne komercyjne korzyści. Podjęte wówczas działania dziś jeszcze imponują rozmachem, nawet jeśli nie wszystkie zamysły zostały wykonane według początkowych założeń. Dość powiedzieć, że przedsięwzięte akcje miały bez mała wymiar globalny, w swej najbardziej intensywnej postaci obejmując oba kontynenty amerykańskie oraz obszar Bliskiego Wschodu. Już to samo można uznać za godne podziwu. Jeśli zaś dodać, iż na realizację tak szeroko zakrojonych koncepcji ważyły się wytwórnie młode, pozbawione jakichkolwiek poważniejszych doświadczeń w trudnej sztuce międzynarodowego marketingu, a przy tym zmuszone do oszczędnego gospodarowania niezwykle szczupłymi funduszami, podziw ten może jedynie wzrosnąć.

Henschel Hs 129 w Afryce


Samolot szturmowy Hs 129B-2 Wk Nr 0373 pilotowany prze Uffz. Egona Kostera, uchwycony tuż po starcie z lotniska Apostołowo i należący do 8. (Pz)/Sch.G. 1. Samolot został zestrzelony przez sowiecką artylerię przeciwlotniczą 27 maja 1943 r.

Pogląd o niskiej skuteczności bezpośredniego wsparcia lotniczego, jako przynoszącego jedynie wysokie straty wśród samolotów atakujących wojska lądowe na polu walki, był uznawany przez Luftwaffe aż do drugiej połowy lat trzydziestych ubiegłego wieku. To w istocie teoretyczne założenie, wzmocnione dodatkowo dobrze sprawdzającą się koncepcją wykorzystania do tego celu bombowców nurkujących, skutecznie blokowało rozwój klasycznych samolotów szturmowych. Konieczność rewizji tych przekonań wymusiły jednak doświadczenia Legionu „Condor” wyniesione z wojny domowej w Hiszpanii. W lipcu 1937 r. Wydział Techniczny Ministerstwa Lotnictwa Rzeszy wydał założenia taktyczno-techniczne zakładające opracowanie relatywnie niewielkiego samolotu szturmowego uzbrojonego w dwa działka kal. 20 mm i karabiny maszynowe, z zespołem napędowym o mocy w granicach 900-1000 KM, przy tym będącego najlepiej konstrukcją dwusilnikową, umożliwiającą w przypadku ostrzału powrót do bazy na jednym pracującym silniku.

Tadeusz Ruman (1919-2009)


Sierżant Tadeusz Ruman w mundurze z widocznymi baretkami Virtuti Militari, Krzyża Walecznych, Distinguished Flying Medal oraz Polową Odznaką Strzelca. Fot. arch. T. Ruman via P. Hodyra

Szeregi tych, którzy pamiętają najświetniejsze, ale też najbardziej krwawe i tragiczne lata polskiego lotnictwa – okres drugiej wojny światowej – stale się wykruszają. 16 maja 2009 r. w Warszawie zmarł nagle major Tadeusz Ruman, w czasie wojny strzelec pokładowy 305 Dywizjonu Bombowego „Ziemi Wielkopolskiej” oraz 1586. Eskadry Specjalnego Przeznaczenia. Po wybuchu powstania warszawskiego latał ze zrzutami bezpośrednio nad płonące miasto. Spoczął na cmentarzu w Blackpool.
Ocena:  
( 1 )      dobry
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię