2016-12-06

Latające laboratoria dla technologii bezzałogowych

Inżynierowie z BAE Systems rozpoczynają nowy etap prób w locie technologii dla bezzałogowców w latających laboratoriach. Badania prowadzone są przez dział samolotów wojskowych w zakładach firmy w Warton.

W ramach wspólnych wysiłków w Wielkiej Brytanii, aby ocenić, jak autonomiczne samoloty mogą operować w przestrzeni powietrznej kraju, naukowcy i inżynierowie z BAE Systems rozpoczęli kolejną fazę prób przełomowych technologii przeznaczonych dla bezzałogowych statków powietrznych, z użyciem samolotu Jetstream 31 jako „latającego laboratorium”. Loty wykonywane są z pilotami na pokładzie. Mogą oni w dowolnym momencie przejąć kontrolę nad samolotem. Badania prowadzone są przez dział samolotów wojskowych, w zakładach firmy w Warton, w hrabstwie Lancashire, w Wielkiej Brytanii.

Najnowsze badania, finansowane są ze środków własnych przez BAE Systems, za kwotę około 400 tysięcy funtów szterlingów. Będą opierać się na wynikach programu badawczo-rozwojowego ASTRAEA (Autonomous Systems Technology Related Airborne Evaluation & Assessment), który prowadzono w latach 2008-2013.

Podczas serii 17 lotów, inżynierowie BAE Systems będą chcieli udowodnić zdolność, dojrzałość i bezpieczne funkcjonowanie autonomicznych statków powietrznych kierowanych za pomocą łączności satelitarnej. Mają one tę zaletę, że są już dostępne na całym świecie, a zatem mogą działać bez potrzeby tworzenia nowej infrastruktury.

Ponadto badane są nowe technologie związane z wykrywaniem statków powietrznych, w tym unikania innych statków powietrznych i chmur tylko przy użyciu kamery, zamiast radaru. Wyniki badań dadzą firmie wiedzę na temat kierunków rozwoju przyszłych bezzałogowych statków powietrznych i przydatność bezzałogowców testowanych w Wielkiej Brytanii. W niedalekiej przyszłości technologie przeznaczone dla bezzałogowców mogą być również wprowadzane na rynek do zastosowania w samolotach komercyjnych i wojskowych jako pomoc dla ich załóg.

W serii lotów testowych weźmie udział zespół dwóch inżynierów na pokładzie samolotu, którzy wraz z ekspertami kontroli ruchu lotniczego z NATS, będą stale oceniać wpływ testowanych systemów na latające laboratorium. Loty trwają 1,5 godziny i przebiegają przez niezatłoczoną przestrzeń powietrzną na trasie z Warton do Inverness, w Szkocji. Ich długość to około 556 km (300 mil), a wysokość zwykle wynosi 4572 m (15000 stóp). Piloci siedzą za sterami podczas startu i lądowania – ale kiedy samolot wzniesie się w powietrze i leci w przestrzeni kontrolowanej – wówczas Jetstream leci samodzielnie. Na ziemi obserwator prób w locie i dowódca bezzałogowego statku powietrznego – który jest w pełni licencjonowanym pilotem – monitorują lot za pośrednictwem łączności satelitarnej.

Latające laboratorium ma zamontowane anteny urządzeń identyfikacyjnych, które wykrywają sygnały transponderów innych statków powietrznych, jak również zamontowane w kabinie załogi kamery, działające jako „elektroniczne oczy”. Są one połączone z systemami komputerowymi samolotu i umożliwiają Jetstreamowi „zobaczenie” potencjalnych zagrożeń, nawet jeśli nie są emitowane żadne sygnały. „Elektroniczne oko” Jetstreama może również rozpoznawać różne rodzaje chmur, a jeśli to konieczne, określić kurs, który pozwala na ominięcie trudnych warunków pogodowych.





Naszym priorytetem zawsze jest pokazanie bezpiecznego i efektywnego funkcjonowania systemów autonomicznych i razem z NATS pracujemy nad możliwością użytkowania naszych własnych bezzałogowych statków powietrznych w ściśle kontrolowanej przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii. Próby to coś ekscytującego. Dają nam możliwości technologiczne, które mogą być zastosowane zarówno w naszych własnych załogowych i bezzałogowych statkach powietrznych, jak również potencjalnie umożliwiają nam przekazanie pewnych nowych technologii dla bezzałogowych samolotów na rynku – powiedziała Maureen McCue, Dyrektor Działu Badań i Technologii dla samolotów wojskowych i informacji BAE Systems.

NATS zawsze stara się znaleźć nowe i zaawansowane sposoby, aby w pełni wspierać rozwój i bezpieczeństwo użytkowania coraz większej liczby bezzałogowych statków powietrznych przez wszystkich użytkowników, od hobbystów do profesjonalistów, w przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii, poprzez np. nasze szkolenia. W związku z tym jesteśmy bardzo zadowoleni, wspierając naszych kolegów z BAE Systems w badaniach operacji lotniczych w takiej skali, a obecnie współpracujemy z resztą branży, uzgadniając, jak ta ekscytująca technologia może być w pełni dopracowana i bezpiecznie zintegrowana z klasycznym lotnictwem – powiedział Alastair Muir, dyrektor NATS Prestwick.

BAE Systems opracowała szeroką gamę bezzałogowych statków powietrznych w ciągu ostatnich dwóch dekad. Firma pracuje obecnie nad wspólnym projektem bojowego bezzałogowca Future Combat Air System razem z Dassault z Francji w ramach programu, którego przewidywana wartość to 1,5 mld funtów. Efektem programu ma być produkcja latających demonstratorów. Z pomocą brytyjskiego Ministerstwa Obrony i innych organizacji inżynierskich, BAE Systems zaprojektowała i wyprodukowała Taranisa – demonstrator bojowego bezzałogowego statku powietrznego – będącego obecnie jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie samolotów w Wielkiej Brytanii.

Źródło: BAE Systems

Ocena:  
( 0 )      nie oceniany
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię