2011-10-02

Karaś porucznika Króla

Załoga samolotu PZL-23B „Karaś” w składzie ppor. obs. Tadeusz Król, kpr. pil. Stanisław Obiorek i kpr. strz. sam. Ignacy Mularczyk, otrzymała zadanie zbombardowania podążających w stronę Radomska niemieckich kolumn pancernych. Po wykonaniu zadania, „Karaś” został zaatakowany przez wrogie myśliwce i strącony. Obserwator i pilot zginęli. Dopiero po latach pasjonatom historii udało się ustalić faktyczne okoliczności ich śmierci.

Jak Tadek nie został pilotem

Kiedy w maju 1933 roku Tadek przygotowywał się do egzaminów maturalnych, znów wybuchła nowa sensacja lotnicza. 7 maja kpt. pil. Stanisław Skarżyński wystartował na samolocie typu RWD-5 bis do samotnego przelotu nad południowym Atlantykiem – z lotniska w St. Luis w Senegalu do miejscowości Maceio w Brazylii. Przelot powiódł się, Skarżyński ustanowił międzynarodowy rekord odległości lotu w kategorii samolotów sportowych, pokonując bez lądowania trasę 3640 kilometrów. W dwa tygodnie potem Tadek miał już maturę w kieszeni. Egzaminy poszły mu nadzwyczaj gładko. Zaraz też postarał się o prospekt – warunki przyjęcia kandydatów do szkół podchorążych. Zrzedły nam miny, gdyż z jego treści wynikało, że do Szkoły Podchorążych Lotnictwa kandydaci na pilotów są przyjmowani na drugi rocznik – po pozytywnym ukończeniu rocznego kursu unitarnego w Szkole Podchorążych Piechoty w Różanie nad Narwią.

Na początku października 1933 roku Tadek opuścił dom rodzinny w Krakówce. Wyjechał na kurs unitarny do Szkoły Podchorążych w Różanie. (...) Kiedy w czerwcu 1934 roku stanął przed komisją lekarską w Centrum Badań Lotniczo-Lekarskich w Warszawie – spotkało go wielkie rozczarowanie. W jego organizmie znaleziono jakiś ukryty feler – uznano go za niezdolnego do służby w powietrzu w charakterze pilota. Kursu obserwatorów Szkoła Orląt wtedy nie prowadziła. Fakt ten przeżyłem razem z nim głęboko. (...) – Nic straconego – powiedział wtedy do mnie Tadek. – Ukończę Szkołę Podchorążych Piechoty, zostanę oficerem piechoty i po roku lub dwóch przeniosę się na kurs obserwatorów lotniczych. Takie kursy są organizowane rokrocznie w Dęblinie. Będę latał, zobaczysz! – postanowił z uporem. (...)

Od Tadka otrzymałem list, że po promocji dostał przydział do 84 pułku piechoty w Pińsku. Pisał, że z lotnictwa nie zrezygnował, ale przedtem musi się wykazać nienagannym dwuletnim stażem na stanowisku dowódcy plutonu. Tak więc skierowanie na kurs obserwatorów lotniczych w Dęblinie może otrzymać najwcześniej pod koniec 1938 roku. (...)

Na początku 1939 roku Tadek napisał do mnie radosny list z Dęblina – był już uczestnikiem kursu obserwatorów, który zaplanowano na krótszy okres niż dotychczasowe, a to ze względu na naprężone stosunki polityczne z naszym zachodnim sąsiadem – Trzecią Rzeszą – i oczywiste potrzeby naszego lotnictwa bojowego. Na razie uczył się lotniczych przedmiotów – nawigacji bombardowania, konstrukcji samolotów, silników lotniczych i uzbrojenia.

Na początku maja Tadek, już jako lotniczy obserwator, przyjechał – nie uprzedzając mnie – do Krakowa. Po zameldowaniu się u dowódcy pułku został przydzielony do dywizjonu rozpoznawczo-bombowego, konkretnie zaś do 21 eskadry, wyposażonej w samoloty typu PZL P-24 „Karaś” [PZL-23 – sk]. Zamieszkaliśmy razem w dwóch pokojach wynajętych u starszej wdowy w kamienicy przy ulicy Sławkowskiej 28. (...)


Tak o Tadku – ppor. obs. Tadeuszu Królu – pisał w 1977 roku w książce „Walczyłem pod niebem Francji” jego brat, płk pil. Wacław Król, znany polski myśliwiec, który po promocji w Dęblinie otrzymał przydział również do Krakowa – do dywizjonu myśliwskiego 2 Pułku Lotniczego. Wacław Król latał na P.11c w 132, a następnie w 121 eskadrze myśliwskiej.

Po wybuchu wojny, 3 dnia tragicznego września 1939 roku, w niedzielę rankiem, lecąc „jedenastką” Wacław Król został zestrzelony i ratował się skokiem ze spadochronem. Potem dowiedział się, że tego samego dnia, późnym popołudniem, zginął jego brat.



Ostatnie sekundy lotu „Karasia” ppor. Króla (krajobraz autentyczny); koncepcja Robert Kielek, opracowanie graficzne Rafał Bogusławski

Załoga samolotu PZL-23B „Karaś” w składzie ppor. obs. Tadeusz Król, kpr. pil. Stanisław Obiorek i kpr. strz. sam. Ignacy Mularczyk, otrzymała tego dnia zadanie zbombardowania podążających od Radomska niemieckich kolumn pancernych. Po wykonaniu zadania samolot Króla dostał się w silny ogień niemieckiej broni maszynowej i płonąc runął na ziemię. Jedynie pilot – kpr. Obiorek – zdołał wyskoczyć ze spadochronem ratując życie. 9 września dołączył do macierzystej jednostki. „Karaś” z ciężko rannymi obserwatorem i pilotem, którzy nie byli w stanie opuścić kabiny, zderzył się z ziemią, grzebiąc w szczątkach ciała obu lotników. Ich zwłoki złożono we wspólnej mogile na cmentarzu w Pławnie pod Radomskiem. Tyle literatura.

Karaś czy Czapla?

W wielu źródłach podawana jest informacja, że 2 września w podsieradzkiej miejscowości Dąbrowa Wielka został zestrzelony samolot RWD-14b „Czapla” z załogą por. obs. Marian Kaczorowski i kpr. pil. Czesław Menczyk – mówi Robert Kielek, mieszkaniec Dąbrowy, który zainteresował się historią „Karasia” ppor. Króla. I rzeczywiście, źródła podają, że drugiego dnia wojny por. Kaczorowski i kpr. Menczyk – lotnicy z 63 Eskadry Obserwacyjnej, przydzielonej do dyspozycji dowódcy lotnictwa armii „Łódź” – wystartowali około godziny 13 z lotniska Łęknisko na lot bojowy z zamiarem przeprowadzenia rozpoznania rejonu Złoczew – Sieradz. Podczas lotu powrotnego, samolot został zaatakowany przez trzy Messerschmitty Me-109E. Pilot zdołał umknąć samolotom Luftwaffe, jednak w rejonie wsi Dąbrowa Wielka „Czapla” dostała się pod ogień własnej obrony przeciwlotniczej i została zestrzelona. Załoga poniosła śmierć. Ciała Kaczorowskiego i Menczyka zostały pochowane na cmentarzu w Dąbrowie, a następnie ekshumowane i przeniesione na cmentarz w Zduńskiej Woli.

W lipcu 1989 roku płk Wacław Król otrzymał list. Jego autorem był Juliusz Molski z Poznania, zajmujący się badaniem miejsc upadku samolotów zestrzelonych w Polsce w latach drugiej wojny światowej. Molski pisał, że udało mu się ustalić, iż w Dąbrowie ponad wszelką wątpliwość zestrzelony został „Karaś”, nie „Czapla”, co potwierdziły prowadzone w miejscu katastrofy prace poszukiwawcze. Powołał się przy tym na relacje świadków zestrzelenia samolotu, którzy zapamiętali, że jeden z członków załogi, oficer, nazywał się Król. Nazwisko to odczytano z dokumentów znalezionych przy poległym lotniku. Molski zdobył także zdjęcia przedstawiające mieszkańców wsi przy szczątkach samolotu – ewidentnie „Karasia”. Wacław Król zainteresował się tematem, jednak dwa lata po otrzymaniu pierwszego listu, zmarł.



Mieszkańcy przy wraku „Karasia”

Ustalenia Juliusza Molskiego potwierdzają informacje, jakie przekazał mi mój ojciec. Po wojnie mieszkał około 500 metrów od miejsca upadku samolotu i pamiętał, że wrak był cały metalowy – mówi Robetr Kielek. – Podobnie twierdził ojciec mojego kolegi, który jako siedmiolatek widział uratowanego członka załogi zestrzelonego samolotu, jak szedł przez wieś w uniformie lotnika i opowiadał miejscowej ludności, co się stało – dodaje. Wiarygodnym źródłem są też publikowane w latach 80. w lokalnej prasie wspomnienia por. Antoniego Malanowicza z 31 Pułku Strzelców Kaniowskich, stacjonującego w Sieradzu. Malanowicz zapamiętał walkę powietrzną, stoczoną późnym popołudniem 3 września 1939 roku przez pojedynczy, polski samolot z trzema innymi, ścigającymi go. Samolot ten został zestrzelony, gdy spadał – ktoś z niego wyskoczył, gdyż wkrótce na niebie rozwinęła się czasza spadochronu. Z opowiadań mieszkańców wynikało, że był to strzelec, który został zabrany przez patrol 31 pułku.

Porucznik Malanowicz mówił o 3 września. Datę tę potwierdzili również mieszkańcy Dąbrowy. Wraz z kolegą, o którym wspomniałem, przewertowaliśmy dostępną literaturę i internet. Najbardziej prawdopodobne wydało się nam, że tego dnia w Dąbrowie Wielkiej zestrzelono załogę ppor. Króla. Nawiązałem kontakt z pasjonatem historii lotnictwa z Radomska, który po zapoznaniu się z naszą hipotezą wspomniał, że słyszał podobną wersję od pewnego człowieka z Poznania. Oglądając jeden z odcinków programu telewizyjnego „Było nie minęło” o „Karasiu” z Dołhy koło Białej Podlaskiej, usłyszałem nazwisko Juliusza Molskiego i skojarzyłem, że to jest ten „człowiek z Poznania”. Historią zainteresowałem też kolejne osoby – opowiada Kielek. Wkrótce pojechał do Poznania i złożył Juliuszowi Molskiemu wizytę. – Rozmowa była bardzo owocna, otrzymałem między innymi wiele dokumentów i zdjęcia wraku samolotu z 1939 roku. Wówczas mieliśmy już całkowitą pewność, że „Karaś” z załogą Król, Obiorek i Mularczyk zakończył swój lot bojowy w Dąbrowie Wielkiej, dokładnie w przysiółku Kozy, a nie jak podawała literatura – w Pławnie. Powołaliśmy społeczny komitet do upamiętnienia tego wydarzenia – mówi. Pod Pławnem co prawda także rozbił się „Karaś”, jednak z innej jednostki – z 22 eskadry i tamtejsza mogiła skrywa ciała innych lotników. Dowodzą tego chociażby zachowane fotografie, na których widoczne jest zdobiące szczątki samolotu godło 22 eskadry – „Bazyliszek”.

Przestali być bezimienni

Na miejscu katastrofy w Dąbrowie, po uzyskaniu stosownych pozwoleń służb ochrony zabytków, po raz kolejny pojawili się eksploratorzy (wcześniej kilkaset fragmentów samolotu, w tym części ogonowej widocznej na zdjęciach, odnalazł tu Molski, w latach 1985-1999 jako współpracownik wojskowego dwutygodnika „Wiraże” zajmujący się penetracją wrześniowych pobojowisk lotniczych). I tym razem w ziemi znaleziono około 300 drobnych elementów samolotu, w tym rozwiewającą wszelkie wątpliwości tabliczkę znamionową ze zbiornika oleju samolotu PZL-23 z datą produkcji czerwiec 1936.



Tabliczka znamionowa znaleziona w miejscu katastrofy

Idea upamiętnienia ppor. Króla i kpr. Mularczyka, propagowana przez Społeczny Komitet, została szeroko nagłośniona i zyskała znaczne wsparcie. Dzięki temu, 4 września 2011 roku, w miejscu śmierci obu lotników zgromadziło się kilkaset osób. 72 lata po tragicznym finale lotu bojowego „Karasia” z 21 eskadry uroczyście odsłonięto pomnik z tablicą, na której wyryto nazwiska poległych tu żołnierzy. W uroczystości wzięli udział między innymi przedstawiciele lokalnych władz oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Siły Powietrzne reprezentowali dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego z Poznania gen. broni pil. Włodzimierz Usarek oraz dowódca 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Łasku płk pil. Dariusz Malinowski. Wśród zebranych było 14 członów rodziny ppor. Króla i dwóch członków rodziny kpr. Mularczyka, do których dotarli organizatorzy. Nad ziemią, w której we wrześniu 1939 roku pogrzebano zwłoki dwóch członków załogi „Karasia”, po raz kolejny zagrzmiały silniki samolotów – tym razem jednak nie w śmiertelnej walce, a w hołdzie poległym. Mjr Andrzej Truskowski z 32. BLT odczytał apel pamięci, z bazy przybyła również kompania honorowa.



Uroczyste odsłonięcie pomnika na polach przysiółka Kozy

Ciała ppor. obs. Tadeusza Króla i kpr. strz. sam. Ignacy Mularczyka nie spoczywały długo w ziemnej mogile, w pobliżu szczątków ich samolotu. W 1952 roku przeniesiono je na cmentarz żołnierzy radzieckich w Sieradzu i umieszczono w bezimiennej, zbiorowej mogile żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku. I chociaż – jak już wiadomo – nigdy nie spoczywali na cmentarzu w Pławnie (gdzie rozbił się inny „Karaś”), to właśnie tam błędnie umieszczono tablicę epitafijną z ich nazwiskami (mieli być tam pochowani z dwoma bezimiennymi żołnierzami, również poległymi 3 września). Tablica ta następnie została zastąpiona nową, mówiącą, że grób jest „bratnią mogiłą dwóch nieznanych żołnierzy Wojska Polskiego”. Druga tablica natomiast – na tym samym grobie – mówiła o ekshumacji i przeniesieniu szczątków Króla i Mularczyka – ale dokąd? Do Radomska – tam właśnie mieli kolejne rzekome miejsce spoczynku, wraz z sześcioma innymi polskimi żołnierzami, o czym można przeczytać na tablicy umieszczonej na jednym z nagrobków.



Tablica pamiątkowa na pomniku

I choć udało się zidentyfikować miejsce śmierci oraz pochówku Króla i Mularczyka, ich doczesnym szczątkom prawdopodobnie nie dane będzie jeszcze odpocząć. Jak mówi Robert Kielek, staraniem Społecznego Komitetu, przy wsparciu obecnych na uroczystości odsłonięcia pomnika rodzin lotników, ich ciała mogą zostać ponownie ekshumowane i przeniesione z cmentarza żołnierzy radzieckich na cmentarz katolicki w Sieradzu, gdzie zostaną złożone w mogile żołnierzy września 1939 roku. Tymczasem jednak, na mogile w której spoczywają ciała pilota i strzelca z „Karasia”, pojawiła się ufundowana przez prezydenta Sieradza tablica, która informuje, że w miejscu tym pochowani są – i tym razem jest to wreszcie prawda – dwaj lotnicy z 1(21) Eskadry Bombowej Lekkiej 2 Pułku Lotniczego z Krakowa – ppor. obs. Tadeusz Król i kpr. strz. sam. Ignacy Mularczyk. Po 72 latach przestali być bezimienni.



Tablica ufundowana przez prezydenta Sieradza

Fragmenty samolotu PZL-23B, odnalezione pod Dąbrową Wielką, trafią do muzeum w Warcie, gdzie przechowywane są m.in. pamiątki po Stanisławie Skarżyńskim, wybitnym pilocie, którego znane niemal w całym ówczesnym świecie lotnicze dokonania, rozpalały wyobraźnię dwóch młodych chłopców, braci Tadeusza i Wacława – obrońców polskiego nieba.







Fotografie i grafiki udostępnione przez Roberta Kielka (grafika tytułowa Marek Ryś)
Sławomir Kasjaniuk

Ocena:  
( 116 )      nie oceniany
  Opinii:  

33

  

Dodaj swoją opinię

Utworzony: 2017-03-28 18:52:35 ~~Cesmah~~

Viagra Prezzo Svizzera Lasix Vipps Pharmacy Selling Viagra Zithromax Generic Side Effects How Much Is Clomid Best Price On Viagra 100mg Prezzo Di Propecia Propranolol Online No Levitra Que Es Yahoo Hydrochlorothiazide 25 Mg Kamagra Pills Viagra Haltbarkeit Come Acquistare Cialis In Farmacia Accutane Costs Purchase No Prescription Flagyl Pharmacy Propecia Graduatoria Cheap Zithromax On Line Discount Plavix Cost Of Levitra Nolvadex To Buy Buy Cialis 100mg Online Instalar La Propecia Levitra Where To Buy Les Effets Du Viagra Sur L'Homme Cheap Generic Viagra Online Cheap Inderal Order Topamax Pay Pal Priligy Works Mail Order Amoxil How To Buy Tamoxifen Cephalexin Side Effects Dog Generic Viagra Cialis Garantito Finasteride Barato Comprar Propecia Best Antabuse Online Where To Buy Generic Cialis Cheapeast direct isotretinoin order in internet Order Generic Cytotec Viagra Oral Buy Accutane V Levitra Buy Online Levitra Orosolubile 5 Mg Prezzo

Utworzony: 2016-12-20 18:56:48 ~~Wiseman~~

different insurance auto long run offer discounts insurance car offers possible without cheap car insurance bring down cheap auto discount car insurance cheap auto economic damages cheap car insurance california earthquake willing auto insurance quotes unique characteristics license suspended insurance auto quote suspended registration increased auto insurance quotes years

Utworzony: 2016-12-13 17:04:05 ~~Lavar~~

http://kredittestsiegerjetzde.info/60000-euro-kredit-ohne.html