2016-11-10

Jeppesen w Rzeszowie

9 listopada 2016 roku na Politechnice Rzeszowskiej zainaugurowano działalność biura pracującego na rzecz firmy Jeppesen a Boeing Company. Amerykański gigant, który zajmuje się m.in. produkcją i utrzymaniem systemów informatycznych wspierających operacje lotnicze chce zatrudniać studentów i absolwentów Politechniki Rzeszowskiej.

Jeppesen a Boeing Company – spółka córka amerykańskiego koncernu lotniczego – zaprasza do współpracy informatyków, nawigatorów i pilotów. W nowo otwartym biurze, które mieści się na terenie kampusu Politechniki Rzeszowskiej (akademik Alchemik), już teraz pracują studenci i absolwenci kierunków lotniczych Politechniki Rzeszowskiej. Zatrudnione osoby zajmują się utrzymywaniem i wprowadzaniem aktualnych danych aeronautycznych. W perspektywie, mają wpływ na kluczowe rozwiązania stosowane w lotnictwie.

Small spaces require big thinking („Małe przestrzenie wymagają wielkiego myślenia”). Tutaj jest naprawdę niewiele miejsca, ale to, czego oczekujemy od studentów i absolwentów Politechniki Rzeszowskiej, to jest przecież myślenie na dużą skalę. Jestem dumny, że Boeing może być tą pierwszą firmą awioniczno-informatyczną, która formalnie pozostawia swój ślad na terenie Politechniki Rzeszowskiej. W Gdańsku też zaczynaliśmy od trojga studentów w budynku okrętownictwa. Dziś jest tam 400 osób – mówił podczas otwarcia Rafał Stepnowski, prezes Jeppesen a Boeing Company. Radości nie krył rektor uczelni. – Ja po prostu cieszę się, że to zostało sfinalizowane. Niech się rozwija – powiedział prof. dr hab. inż. Tadeusz Markowski.

Biuro zlokalizowane na terenie Rzeszowa, w uczelni, to przede wszystkim miejsce dla tych osób, które dotąd pracowały dla tej firmy zdalnie. Najważniejsze jednak jest to, że rzeszowskie biuro pracujące dla Jeppesena ma charakter produkcyjny. Jednak w rzeszowskim biurze zatrudnienie znajdą nie tylko studenci i absolwenci kierunków Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa, lecz także informatycy – programiści, deweloperzy, analitycy, testerzy oprogramowania, bardziej i mniej doświadczeni w zawodzie.

„Informatyczne ramię Boeinga”, czyli Boeing Digital Aviation, potrzebuje i takich osób. Bo to jest firma bardzo zróżnicowana. Mapy i nawigacja lotnicza to jakby wycinek jej działalności. Zajmujemy się też m.in. rozwojem oprogramowania, tworzymy systemy do zarządzania załóg, do optymalizacji zużycia paliwa i wielu innych – informował prezes spółki.

Obecnie na rzecz Jeppesen Poland pracuje 29 osób z Rzeszowa. Czternaścioro z nich wcześniej było zatrudnionych na stanowisku stażysty w tej firmie. Dwie osoby obecnie pracują na stanowiskach kierowniczych. Są odpowiedzialne m.in. za planowanie pracy lokalnie oraz we współpracy pomiędzy biurami firmy.

Z Krzesimirem Iglikowskim, liderem technicznym w Jeppesen Obstacle & Topography, zatrudnieni w rzeszowskim Jeppesenie studenci kontaktują się w razie pytań i problemów odnośnie do obsługiwanych przez niego działów. Jedną z takich spraw są przeszkody lotnicze (z ang. obstacle), takie jak np. wysokie kominy czy słupy energetyczne. Właśnie tym zajmują się pracownicy rzeszowskiego biura – analizują źródła lotnicze, aeronautyczne publikowane przez agencje państwowe. Potem przetwarzają je na wewnętrzną bazę danych. Ten absolwent Politechniki Rzeszowskiej opowiada, jak trafił do firmy: – Podczas wakacji dwa lata temu dostałem się na staż do Jeppesena. Po trzymiesięcznym stażu wróciłem tutaj na studia, skończyłem je i dostałem pracę w siedzibie Jeppesena w Gdańsku na pełen etat. Będąc na stażu, zajmowałem się „obstacle’ami”. Miło widzieć, że firma otwarła się na pracowników z Rzeszowa. To duży plus, bo w tym momencie to praca szuka człowieka, a nie odwrotnie. A to naprawdę rzadko zdarza się w tej branży.

Jeppesen zaczynał swoją działalność w niewielkim biurze na politechnice w Gdańsku. 10 lat temu spółka dołączyła do koncernu Boeing. Odpowiada za rozwój nawigacji cyfrowej, oprogramowanie lotnicze i dostarczanie map lotniczych.

Michał Malinowski – student 4. roku lotnictwa i kosmonautyki, specjalność „awionika”, i współpracownik Jeppesena, do pracy w firmie dostał się z powodu szkolenia z tzw. flight dispachingu, na które zapisali się też inni studenci z jego grupy. Potem okazało się, że to szkolenie ma przygotować kursantów do pracy w nowej gałęzi firmy, która będzie miała swoje biuro na uczelni. – Ja jestem stąd, z podkarpackiej Sieniawy. Od siedmiu lat mieszkam w Rzeszowie, więc tym bardziej cieszę się, że w perspektywie nie mam przeprowadzki za pracą i, co więcej, już na studiach pracuję w dziedzinie, w której się kształcę – powiedział.

Obecnie w Rzeszowie dla firmy Jeppesen pracuje sześcioro studentów Politechniki Rzeszowskiej. Przedstawiciele firmy chcą stworzyć większy zespół pracowników. – Naszym celem jest stworzenie tutaj około 20-osobowego biura w przyszłym roku. Docelowo chcielibyśmy, żeby w ciągu 3-4 lat powstał tutaj silny ośrodek nawigacji lotniczej. Dla mnie wykształcenie jest ważne, ale jeszcze ważniejsza jest motywacja, chęć uczenia się i pasja. I to jest to, co znajduję tutaj, w Rzeszowie – podsumował prezes spółki.

KH

Źródło: Politechnika Rzeszowska

Ocena:  
( 1 )      znakomity :)
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię