2011-12-30

Jackowlew: mechanik i spotter

Młodszy chorąży Jacek Grześkowiak w 1988 roku trafił do eskadry technicznej 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego w Warszawie. Zajmował się głównie obsługą Jaków-40. To jego ulubione samoloty – na forach lotniczych znany jest jako „jackowlew”. Pasjonuje się fotografią i jak łatwo się domyślić, na większości z tysięcy wykonanych przez niego zdjęć zobaczyć można samoloty i śmigłowce.

Sławomir Kasjaniuk: Jak zostałeś żołnierzem?

Jacek Grześkowiak:
W kwietniu 1988 roku rozpocząłem pełnienie zasadniczej służby wojskowej. Trafiłem do Centralnego Ośrodka Szkolenia Specjalistów Technicznych Wojsk Lotniczych w Oleśnicy o specjalności osprzęt – urządzenia elektryczne na MiGu-23, dokładnie 23MF. Byłem tam od kwietnia do końca sierpnia, czyli cały okres Szkoły Młodszych Specjalistów jako szeregowy elew. Po zakończeniu szkolenia i zaliczeniu egzaminów przerzucono mnie do 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego w Warszawie. To był koniec sierpnia 1988 roku. W pierwszym dniu pobytu w pułku mieliśmy – bo przyjechało nas 10 czy 12 – możliwość wyboru eskadry. Powiedziano nam, co się robi na eskadrze lotnej – pierwszej i drugiej – oraz na eskadrze technicznej. Wybrałem eskadrę techniczną i zostałem przydzielony na osprzęt. Tak zaczęła się moja trwająca niemal do dzisiaj przygoda z Jakami-40.

Po MiGu-23 do 36. pułku? Nie do Słupska, gdzie latały te samoloty?

W Oleśnicy w plutonie po osprzęcie na MiGu-23 było nas 26. Najlepszym, wśród których udało mi się znaleźć, dano możliwość wyboru przyszłej jednostki: Słupsk-Redzikowo, a więc na MiGi-23 albo Warszawa i obsługa VIP-ów. No i wybrałem stolicę. Zresztą w Redzikowie i tak po wyjściu MiGów trafiłbym na Jaki-40 – mieli tam cztery sztuki holownicze. Koledzy, którzy poszli do Słupska potem przylatywali do nas tymi Jakami na prace. Ale później ich rozwiązali.

To była służba zasadnicza, byłeś wówczas starszym szeregowym. Spodobało ci się w wojsku i postanowiłeś zostać?

Tak, chciałem pracować w lotnictwie wojskowym, wciągnęła mnie ta praca i jesienią 1989 roku zostałem przeniesiony do zawodowej służby wojskowej. Nie bez znaczenia był też fakt, że w tym okresie sytuacja na rynku pracy nie była już najlepsza, a tu miałem pracę, którą do tego lubiłem.

Całą służbę (z przerwą na szkołę podoficerów zawodowych w Zamościu w okresie jesień 1989 – wiosna 1990) pełnię w 36. specjalnym pułku lotnictwa transportowego w Warszawie. Od kwietnia tego roku jestem młodszym chorążym.



Jak-40

I przez cały okres służby w „36” zajmowałeś się Jakami-40. Innymi statkami powietrznymi także?

Jakowlewami zajmowałem się od 1988 roku aż do sierpnia bieżącego roku, gdy zapadła wiadoma decyzja o wycofaniu tych samolotów. Około czterech lat temu przeszkoliłem się na śmigłowiec Mi-8. Zdałem egzaminy i mogę wykonywać na nim obsługi i prace okresowe. W ubiegłym roku w Centrum Szkolenia Inżynieryjno-Lotniczego w Dęblinie ukończyłem też kurs i zdałem egzaminy na W-3WA FADEC. Praktyka i egzaminy wewnętrzne oraz dopuszczenie do obsługi sprzętu odbyły się już u nas w jednostce, na Okęciu. Tak więc mogę wykonywać prace na tych dwóch typach śmigłowców – Mi-8 i W-3WA.

Rozpocząłem także szkolenia na Tu-154M, z czego byłem bardzo zadowolony.

Miałem poza tym okazję wykonywać prace okresowe na Iłach-18, które były na wyposażeniu pułku, a potem zostały zakupione przez prywatną spółkę Polnippon. Były to prace polegające w zasadzie na sprawdzeniu generatorów. Za moich czasów przez „specpułk” przewinęły się też dwa Tu-134, na nich jednak nie pracowałem.



Ił-96

Czy pamiętasz, ile było Jaków-40, gdy rozpoczynałeś pracę w „specpułku”?

O ile się nie mylę to 18, dodatkowo jeden w Poznaniu – nr 040, potem 043, no i cztery egzemplarze w Słupsku-Redzikowie w eskadrze holowniczej: 031, 032, 033 i 034.

Samoloty z Redzikowa, które były wykorzystywane do holowania rękawów, różniły się czymś od waszych, przeznaczonych do przewozu VIP-ów?

Tak, były one dość specyficzne, z wyciągarkami oraz trzykilometrową liną. Przede wszystkim nie były hermetyczne, jak przylatywały do nas na prace, to oblotów technicznych nie można było wykonywać na wysokości większej niż 3500 metrów. Wyżej – wiadomo, mniejsza ilość tlenu. Słupskie Jaki były salonkami, ale w pierwszym przedziale zaraz za wejściem mieściła się wyciągarka ze stanowiskiem operatora, omijało się ją przechodząc bardzo wąskimi przejściami po bokach. Drzwi były z pleksi, w trapie znajdował się specjalny otwór na linę. Jak w Słupsku chcieli latać z pasażerami – bo była i taka możliwość – to zmieniali trap i zakładali drzwi, ale do nas na prace przylatywali samolotami w wersji do holowania.



M28 Bryza

Przy Jakach spędziłeś niemal ćwierć wielu. Wiem, że lubisz te samoloty. A jakie były w obsłudze, jak ci się na nich pracowało?

Im mniejszy samolot, tym jego podzespoły i wyposażenie „upakowane” są na mniejszej powierzchni, co utrudnia do nich dostęp. W większych maszynach, jak np. Tu-154, można spokojnie wejść do przedniego czy tylnego luku technicznego, gdzie zabudowane są agregaty. Jakowlew był natomiast konstrukcją dość małą, jego wysokość wynosi około 7 metrów – to niewiele – i był dość „napchany”. Czasami żeby wyciągnąć jakieś agregaty do sprawdzenia, konieczny był demontaż innych podzespołów, by można było do nich dotrzeć. Były w nim oczywiście miejsca bardzo dobrze dostępne, ale były też i takie, do których dostanie się wymagało wiele dodatkowej, uciążliwej pracy.



Tu-154M

Usterki?

Samolot jest urządzeniem technicznym, ma prawo się popsuć – i wszyscy o tym oczywiście wiemy. Czy Jakowlew był usterkowy? Uważam, że jak na sprzęt eksploatowany przez tak wiele lat, usterki były naprawdę niezbyt częste. Samoloty te były odpowiednio często przeglądane, systematycznie wykonywaliśmy obsługi, dbaliśmy o nie bardzo rzetelnie, aby mogły bezpiecznie latać z VIP-ami. Z perspektywy czasu jestem przekonany, że udało się nam sprostać tym wymogom. Mówiąc inaczej – myślę, że usterkowość tych samolotów była podobna, jak np. Boeingów czy Airbusów lub innych maszyn. Jednak ze względu na loty z VIP-ami, którym towarzyszyli zazwyczaj przedstawiciele mediów, często nawet drobne usterki były nagłaśniane i szeroko komentowane.

Zostawmy na chwilę samoloty i przejdźmy do fotografii. Choć w twoim przypadku nie da się tego rozdzielić.

Tak, to prawda, staram się łączyć fotografię z lotnictwem. Fotografią interesowałem się zawsze i zawsze lubiłem robić zdjęcia. Poważniej zająłem się tym w latach 2002-2003. Nie posiadałem jeszcze wtedy na tyle dobrego sprzętu, jakim dysponuję dzisiaj. Początkowo używałem aparatów pożyczonych od kolegów – właśnie wchodziły cyfrówki, jeden miał, drugi miał... W końcu miałem i ja – zakupiłem własną cyfrówkę i dzięki temu mogłem już robić zdjęcia, kiedy tylko chciałem lub kiedy było coś ciekawego do sfotografowania. A na naszym lotnisku często można spotkać „coś ciekawego”. Po roku używania „małpy” kupiłem wreszcie pierwsze lustro – był to 2004 rok – i od tego momentu zacząłem fotografować w naprawdę dużych ilościach, koncentrując się na „spotterce”. Starałem się zmieniać aparaty na coraz lepsze, finanse i – trzeba przyznać – moja niewiedza na temat fotografii w tamtym okresie spowodowały, że wybrałem Olympusa. Do dziś pozostaję w tym systemie i obecnie posiadam E3 – to sztandarowy, najlepszy jak dotąd model tej marki, z górnej półki.



B787 Dreamliner

Gdy na warszawskim lotnisku pojawia się „coś ciekawego”, jak np. A380 czy Air Force One, tłumy spotterów gromadzą się pod płotem. Ty pracujesz na lotnisku, jesteś w środku tego wszystkiego, po tej lepszej stronie...

To jedna z wielkich zalet mojej pracy. Rzeczywiście nie muszę stać pod płotem, na górce, ale pojawiam się i tam, bo z tych miejsc można uchwycić samolot w ruchu, na podejściu. Warto stamtąd fotografować. Na płycie to już raczej statyka, nie start czy lądowanie. Ale faktycznie mam dostęp do samolotów z bardzo bliska, nie z 50 czy 100 metrów. Wiele razy to wykorzystywałem.

I dzięki temu np. sfotografowałeś Marine One. Co jeszcze ciekawego masz w swoim albumie?

O tak, bardzo się cieszę ze zdjęć śmigłowca prezydenta USA. Inne statki powietrzne, które udało mi się sfotografować i z których jestem szczególnie zadowolony, to chociażby wspomniany A380. Oczywiście ten samolot fotografowało bardzo wiele osób, które przybyły w dniu jego lądowania w okolice lotniska Chopina. Cieszy mnie też Air Force One. Trudno wyobrazić sobie kogoś, kto fotografuje samoloty i nie chciałby „ustrzelić” go z bliska – mnie się udało. Podobnie było z Iłami-96 rosyjskiego prezydenta Miedwiediewa – mam np. ciekawe ujęcie, gdy jeden samolot stoi na stojance, a drugi podchodzi do lądowania. Fotografowałem też m.in. Rusłana, w tym w wersji nocnej, C-17, oraz takie rarytasy na Okęciu jak Ił-62 czy Tu-134A ze szklanym noskiem. No i oczywiście nasze Jakowlewy i Tupolewy – już niestety nie będziemy uwieczniać na zdjęciach tych biało-czerwonych samolotów, startujących z warszawskiego lotniska. Zrobiłem ostatni start Bella przekazanego do MSW. Czekam na Mriję – może się uda, doczekaliśmy się A-380, może więc kiedyś wyląduje w Warszawie i ten samolot.



Mi-8

Widziałem twoje zdjęcia na wielu forach i portalach lotniczych, w ogólnopolskich serwisach informacyjnych, w książce o katastrofie Tu-154 w Smoleńsku... O stronie macierzystego pułku nie wspomnę.

Najwięcej tych zdjęć można znaleźć na mojej stronie pod adresem www.jackowlew.pl. Wiele z nich jest też na waszej stronie, w zakładce galerie autorskie. Zdjęcia kabiny Tu-154M nr 102 po remoncie w Samarze wykorzystywane były przez serwisy informacyjne do ilustrowania doniesień o katastrofie w Smoleńsku – te zdjęcia w pierwszej kolejności trafiły na stronę 36. splt, na której są galerie wszystkich używanych w jednostce samolotów i śmigłowców. Kilka fotografii przekazałem też nieodpłatnie autorom książki „Ostatni lot”. Jeden z nich, Robert Latkowski – były dowódca 36. pułku (pozostali współautorzy to Tomasz Białoszewski i Jan Osiecki) – zadzwonił do mnie z prośbą o możliwość wykorzystania kilku konkretnych zdjęć, które znalazł na mojej stronie: chodziło głównie o zdjęcie kabiny Tupolewa i samolotu podchodzącego do lądowania. Dzięki temu mam książkę z dedykacją autorów. Dodam jeszcze, że służbę w „36-tym” zaczynałem pod dowództwem pana pułkownika Latkowskiego.



An-30

Masz też zdjęcia z powietrza, wykonane z pokładu rosyjskiego samolotu An-30.

Od czterech lat jestem nieetatowym inspektorem Traktatu Otwartych Przestworzy. O samym traktacie można sobie poczytać w internecie, więc nie będę tu o tym opowiadać. A zaczęło się w taki sposób, że przyszło do nas zapotrzebowanie na inspektora samolotu. Miały być wytypowane osoby znające się na sprzęcie lotniczym z „SIL-u”, gdyż taki inspektor odpowiada za inspekcję samolotu i musi mieć pojęcie o jego urządzeniach. A ponieważ An-30 jest bardzo zbliżony konstrukcyjnie i pod względem wyposażenia do Jaków-40, z powodzeniem radziłem sobie z tym zadaniem. Tak więc od czterech lat odpowiadam za kontrole przylatujących na warszawskie lotnisko tranzytów i inspekcje przedlotowe na samolocie An-30. Miałem okazję brać udział w jednej misji i wtedy udało mi się wykonać serię zdjęć z powietrza. Są to zdjęcia typowo „traktatowe”, wykonane pionowo w dół. Mam nadzieję, że niedługo znowu uda mi się wykonać taki lot.



Sikorsky S-92

Jaki-40, z którymi przez tyle lat byłeś związany – w internecie znany jesteś jako „jackowlew” – mają już za sobą ostatnie loty w barwach Sił Powietrznych. Niebawem do historii przejdzie też 36. pułk, w którym były użytkowane. Prawdopodobnie maszyna z numerem 044 ma być przewożona do jednego z muzeów. Czekają więc was jeszcze ostatnie prace przy tym samolocie. Nie po raz pierwszy będziecie przygotowywać Jaka do transportu drogowego.

Nasza eskadra zajmowała się przygotowaniem Jakowlewa, który miał być przewieziony na teren Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Nasze zadanie polegało na rozmontowaniu samolotu i jego złożeniu już po przetransportowaniu na WAT. Samym transportem zajmowała się prywatna firma. Było to jedno z moich największych doświadczeń związanym z Jakiem-40 w 36. pułku – wcześniej nikt w Polsce nie wykonywał takich operacji, jak odłączenie skrzydeł od kadłuba. Trudność polegała też na tym, że Jakowlew miał służyć studentom jako pomoc dydaktyczna, i po złożeniu na terenie uczelni wszystkie elementy musiały działać, niczym w maszynie gotowej do lotu. Ale o tym już wam opowiadałem (zobacz: Jak-40: z Okęcia na WAT). Z samolotem przekazywanym do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie poszło nam już o wiele szybciej, wiedzieliśmy, co, gdzie i w jakiej kolejności rozkręcić. A co do 044, to musimy poczekać na decyzje, zobaczymy kiedy to nastąpi, zapewne już wiosną, ale z pewnością pójdzie nam jeszcze sprawniej.



F-15

Co będziesz robić po 1 stycznia 2012 roku?

To co dotychczas – czyli pracować w wojsku i fotografować samoloty... Między innymi oczywiście. Tylko już nie w 36. pułku, w którym przepracowałem tyle lat, a w nowo tworzonej 1. Bazie Lotnictwa Transportowego, w której znajdzie się eskadra śmigłowców.

W takim razie życzę ci wszystkiego dobrego w nowym roku i w nowej jednostce, a także nowych śmigłowców, bo takie wam obiecywano... Poza tym setek niepowtarzalnych zdjęć i jak najmniej usterek na „ósemkach” i Sokołach.

Dziękuję i życzę szczęśliwego nowego roku całej redakcji oraz wszystkim czytelnikom portalu lotniczapolska.pl.


sk
fot. Jacek Grześkowiak

Ocena:  
( 352 )      nie oceniany
  Opinii:  

22

  

Dodaj swoją opinię

Utworzony: 2017-04-25 08:09:08 ~~Phyllisfreef~~

wh0cd701303 buying viagra

Utworzony: 2017-03-28 05:32:39 ~~Cesmah~~

Buy Generic Tamoxifen Online Buy Cheap Zithromax Pills Flagyl Tablets Hydrochlorothiazide Water Retention Generic Viagra Online C'Est Quoi Le Viagra Wellbutrin Online Prescriptions Inderal Zithromax Takes How Long To Work Shelf Life Keflex Buy Cheap Generic Strattera Fluoxetine 40mg Need Dudley Order Brand Name Viagra Online Generic Priligy Online Priligy Cura Definitiva Isotretinoin With Next Day Delivery Cod Only Cheap Antabuse Fast Generica Cialis Q 10 With Amoxicillin How To Order Antabuse Cheap Tadacip From Holland How To Buy Provera Medication No Prescription Needed Zoloft Generic Name Cialis Tolerancia Wellebutrin 150 V 300 Low Price Xenical Cheap Name Brand Viagra Canadian Health Mall Meds Comprar Priligy En Internet Kamagra Paypal Uk Bactrim Antibiotic Buy Online Price Of Levitra Cialis Achat En Belgique Levitra Jugement Antabuse Buy Online Sex Pills For Women Keflex Dosage Uti Purchase Lasix Que Proscar Vs Propecia Clomiphene 150mg For Sale Generic For Cytotec Generic Cialis Review Online Lasix Poland Zithromax 500mg Where To Order Ciprofloxacin Amoxicillin Cure Vaginal Infection Buy Cheap Zoloft Achat Levitra Pro Propecia Hpb Generic Viagra Cheap Prix Cialis 20mg Levitra Medicamento Para Impotencia Misoprostol Cheap What Is Amoxicillin Tab Used For Zithromax India Levitra Plus Elocon Shop Precio Cialis Diario En Farmacia Azithromycin Finpecia From India Online Foro Cialis Vs Viagra Izotek Propecia Es En Mil Pedazos Que Proscar Cephalexin And Yeast Infection How Much Propecia Where Do I Buy Cialis Cialis Et Apcalis Buy Accutane Online Buy Propecia In The Uk Viagra Otras Alternativas Buy Zithromax Acquistare Viagra In Europa Can Lasix Help You Pass A Drug Test Order Lasix Cheap Levitra Canada Price Cialis Jelly Sachet Vibramycin 100mg Cialis Levitra Im Vergleich Acheter Cialis En France Nolvadex Pct Buy Antabuse Disulfiram Vente Cialis Generique Andorre Internet Order Viagra Mexico Drugs Online Componentes Viagra Accutane For Acne Price Cialis Original Prix Source Of Canadian Viagra Ordina Cialis Online Priligy Andorra Necesito Tomar Cialis Levitra For Cheap Cialis Tratamiento Disfuncion Erectil Does Amoxicillin Help A Boil Buy Propranolol Propecia Pisos Cheapeast Dutasteride Best Website In Germany Pharmacy Cheap Zithromax On Line Viagra Prix Paris En Charleville

Utworzony: 2016-04-26 14:54:20 ~~Sparky~~

so fierce. cause it's a tiger sweater. i am feeling so jubilant, thank you. not because of the oscars though, that are really boring me tears, but because of a little box of tiny yarn people from guatemala i found at the swapmeet today! have a lovely todosrowmircardedjunk.blogspot.com http://chvteymt.com lmvxntdybb [link=http://rdwnll.com]rdwnll[/link]

Utworzony: 2016-04-26 08:03:49 ~~Darrence~~

Yorum yazın Kullanılabilir HTML etiketleri: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del daetqimt=&tuot;&quoe;> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Utworzony: 2016-04-25 21:42:29 ~~Hester~~

if you sign up at the yoga today website, you get a free full length yoga class once a week that is available on their website. I love Yoagdotay. All the wonderful yoginis have helped me deepen my practice. http://ifcjkox.com cdpxmbxygib [link=http://lzgxrlwrml.com]lzgxrlwrml[/link]