JAK? Panoramowanie.
Było już o tym KTO
Hesja o swojej fotografii lotniczej cz. I,
było CZYM
Hesja o swojej fotografii lotniczej cz. II,
było GDZIE
Hesja o swojej fotografii lotniczej cz. III
ale nie było najważniejszego:
jak to wszystko robić? Dział JAK jest największy, najważniejszy i najciekawszy. Podzielę go na kilka odcinków i omówię w nich poszczególne elementy fotografii lotniczej, z którymi możecie się spotkać. W każdym dziale napiszę o tym „jak ja to robię”. Jak już wspominałem wcześniej wiele razy – nie mówię, że to jest wiedza absolutna. Nie ma chyba idealnej recepty na wszystko. Każdy fotografuje tak jak mu najbardziej pasuje. Ja napiszę tylko i wyłącznie o swoim podejściu do tematu. Jeżeli ta wiedza przyda Wam się do poprawy Waszego warsztatu to będę szczęśliwy :) Rozpocznę od najważniejszej kwestii w fotografii lotniczej jaką moim zdaniem jest pokazanie ruchu statku powietrznego. Ruch na zdjęciu osiąga się za pomocą tzw. panoramowania.
Panoramowanie z 1/30 sek. Eurocopter i Pilatus nad bazą Meiringen (Szwajcaria 2009)
Panoramowanie jest bardzo ważnym elementem fotografii lotniczej, ponieważ najlepiej oddaje to, co jest główną cechą fotografowanych statków powietrznych w ruchu, czyli ich dynamikę. Do tego podczas panoramowania można się wspaniale wykazać ogólnymi umiejętnościami fotografowania. Im lepsze panowanie nad sprzętem, tym lepsze panoramowanie a co za tym idzie i lepsze fotografie. Na czym polega panoramowanie? Najogólniej rzecz ujmując polega na fotografowaniu obiektu będącego w ruchu z możliwie najdłuższym czasem ekspozycji. Z reguły odbywa się ono poprzez „prowadzenie” aparatem obiektu w płaszczyźnie jego ruchu. Prawidłowo przeprowadzone panoramowanie skutkuje kapitalnymi efektami. Z reguły uzyskujemy ostry obiekt będący w ruchu oraz rozmyte wszystko, co w danym momencie się nie ruszało bądź poruszało się w innym kie-runku lub z inną prędkością niż prowadzony przez nas obiekt główny.
Panoramowanie z 1/125 sek. B-25 Mitchel oraz z 1/100 sek. CH-53 podczas AirPower09 (Austria 2009)
Jak to osiągnąć? Metody są różne. Od najprostszych po bardzo hardcorowe. Moja zasada jest taka: ryzykować! Tzn. starać się zrobić zdjęcia z jak największym rozmyciem by były bardzo dynamiczne. W przeciwnym razie gdy na zdjęciu będzie ostry zarówno główny obiekt jak i tło za nim, to zrobimy nudne, statyczne zdjęcie, które nawet nam nie będzie się podobało, więc po co je robić?
W panoramowaniu chodzi głównie o czas ekspozycji, który powinien być jak najdłuższy. Im dłuższy czas ekspozycji, tym bardziej rozmazane i dynamiczne tło, ale też większe ryzyko zrobienia nieostrego obiektu głównego. Nieostry obiekt główny dyskwalifikuje zdjęcie. Dochodzimy do sedna sprawy. Zrobimy tak dobre panoramowanie, jak długo jesteśmy w stanie utrzymać główny obiekt bez poruszenia aparatem w kierunkach innych od kierunku ruchu tegoż obiektu, czyli wszystko zależy od stabilności naszej ręki. Oczywiście można się posiłkować statywem bądź monopodem, co znacznie ułatwia zadanie, ale z reguły na pokazach nie ma na to czasu i do panoramowania przystępujemy niejako z marszu. Panoramować można na różne sposoby. Wszystko zależy od tego jak blisko jesteśmy od przemieszczającego się obiektu, jaką dysponujemy ogniskową i jak szybko porusza się dany obiekt. Generalnie najłatwiej jest zrobić poprawne zdjęcie z dłuższą ogniskową, stojąc nieco dalej od pasa i podczas gdy obiekt porusza się dość szybko i stabilnie.
Panoramowanie MiG-29 z czasem 1/60 sekundy (Mińsk Mazowiecki 2009)
Panoramowanie z czasem 1/80 Su-31 i Zlin Z-50 podczas MPL (Kraków 2009)
Aby dobrać prawidłowo czas ekspozycji do naszych umiejętności, dobrze jest poeksperymentować z ustawie-niami czasu. Na pokazach mamy często powtarzające się sekwencje, które mogą się przydać do niejako „kali-bracji” naszej ręki. Trenujemy na krótkim czasie (dla obiektów szybko lecących zacznijmy od 1/200 a dla startów i lądowań od powiedzmy 1/100 sekundy), oglądamy efekty pracy i jeżeli są zadowalające to wydłużamy czas. Dla przykładu czas ekspozycji przy startach i lądowaniach wahać się powinien w okolicach 1/80-1/60 sekundy. My zróbmy 1/30-1/25 sekundy! Jak nie wyjdzie to trudno. Jak wyjdzie, będzie naprawdę super!
Panoramowanie odpowiednio na 1/40, 1/30 i 1/25 sek. polskie F-16 (Krzesiny 2010 i Łask 2009)
Jak ustawić aparat przy panoramowaniu poza ustawieniem preselekcji czasu na wartości, o których już pisałem? Istotne jest to, by ustawić pomiar ostrości na ciągłą pracę (AF-C), tak aby zestaw aparat-obiektyw mierzył cały czas ostrość. Ważne jest by włączyć redukcję drgań, która zdecydowanie pomoże nam w wykonaniu ostrego zdjęcia. Zdjęcia najlepiej wykonywać serią. Im szybsza seria, tym większe prawdopodobieństwo, że w tej serii znajdzie się jedno, dwa, trzy zdjęcia, które będą bardziej ostre od pozostałych. Oczywiście zdjęcia robimy w formacie RAW i na najniższej możliwej liczbie ISO.
Start MiG-29 OVT i zdjęcie z czasem 1/30 sek. (Moskwa 2009)
Lądowanie Su-35 i zdjęcie z czasem 1/30 sek. (Moskwa 2009)
W przerwie między pokazami MAKS 2009 trenowaliśmy panoramowania na barkach ledwo przesuwających się po rzece Moskwie. Widać na zdjęciu dynamikę? Dziwne bo barka prawie stała, ale z czasem 1/3 sek. wszystko wydaje się pędzić :)
Gdy nadlatuje nasz obiekt, należy znaleźć na nim, najlepiej blisko środka kadłuba, jakiś charakterystyczny kontrastowy element. Element ten będzie potrzebny do tego, by aparat mógł szybko i sprawnie ustawiać nań ostrość. Następnie prowadzić obiekt w obiektywie skupiając się jedynie na tym, by trzymać ten wybrany element cały czas w środkowym polu pomiaru ostrości. Bardzo ważne jest też ustawienie swojego ciała. W momencie gdy mamy zamiar wykonywać panoramowanie i już wszystko jest ustawione w aparacie oraz gdy już nadlatuje statek powietrzny, stajemy w lekkim rozkroku z nogami tak ułożonymi, by tworzona przez stopy linia była równoległa do kierunku ruchu obiektu. Wtedy w kulminacyjnym momencie będziemy mieć ustabilizowaną sylwetkę i obiekt na wprost. Podstawowy błąd, jaki jest w takiej sytuacji robiony to taki, że na początku stajemy jakby w kierunku nalatującego na nas statku powietrznego, a następnie, w kulminacyjnym momencie, musimy fotografować niejako przez ramię. Akcja dzieje się tak szybko, że nie możemy sobie pozwolić na przemieszczenie w jej trakcie stóp.
Lądowanie Su-22 i zdjęcia z czasami 1/40 i 1/30 sek. (Mirosławiec 2010)
W związku z tym, że mamy uzyskać ostry obiekt i rozmazane tło, panoramowanie wykonuje się w szczególnych warunkach podczas pokazów. Z reguły odbywa się ono podczas lądowań i startów statków powietrznych oraz w czasie przelotów na małej wysokości. Wysokość przelotu musi być taka, by za przelatującym statkiem po-wietrznym znajdowało się jakieś wyraziste tło. Generalnie i tak będzie ono rozmazane, ale dobrze jest gdy znajdą się w nim jakieś kolory, jakieś ciemne i jasne elementy, tak by było zróżnicowane, co spowoduje, że zdjęcie przy jego rozmazaniu nabierze większej dynamiki. Jeżeli zatem będąc na pokazach czy imprezie lotniczej mamy możliwość przemieścić się kilkanaście metrów w lewo czy prawo, żeby za obiektem znalazło się dość ciekawe tło - zróbmy to, naprawdę warto. Panoramowanie na tle bezchmurnego nieba mija się z celem. Efektu nie będzie, a szansa na zrobienie nieostrego zdjęcia dość spora. Można próbować fotografować z długimi czasami ekspozycji na niebie ale tylko wtedy, gdy znajdują się na nim pięknie kontrastowe chmurki. Wtedy takie rozmycie ma sens. Inną sprawą jest to, że zrobienie w takich okolicznościach ostrego zdjęcia przy długim czasie jest o wiele trudniejsze niż podczas startu/lądowania. W tych dwóch ostatnich przypadkach statek powietrzny poruszając się już po nawierzchni pasa nie przemieszcza się w kierunku pionowym co zdecydowanie ułatwia sprawę.
Panoramowanie F-5 z czasem 1/160 sek. (Szwajcaria 2008)
Panoramowanie przelotu Tu-154M z czasem 1/60 sek. (Piestany 2010)
Pragnę zwrócić uwagę na kilka problemów, które nieodłącznie towarzyszą panoramowaniu. Pierwszy z nich wiąże się z faktem, że ustawiając długi czas ekspozycji automatyka aparatu szuka wysokich przesłon. Przy pięknej pogodzie są to wartości wykraczające poza zakres obiektywu co sugeruje zastosowanie szarych filtrów. Jeżeli jednak zdecydujemy się na fotografowanie z maksymalnymi przesłonami bądźmy przygotowani na szok. Nasze matryce z reguły nie są okazami czystości. Przy przesłonach do liczby powiedzmy 8 nie będziemy o tym za bardzo wiedzieć. Podczas panoramowania przesłony wskakują na wartości maksymalne a przy nich, paprochy na matrycy dają efekt porównywalny z plamami przy ospie. Przygotujmy się na dłuuugie stemplowanie w programie do obróbki zdjęć lub zawczasu postarajmy się porządnie wyczyścić matrycę. Kolejny problem wiąże się z panoramowaniem w bezpośredniej bliskości kierunku ruchu statku powietrznego i użyciu szerszych kątów obiektywu. Będąc blisko pamiętajmy o tym, że nasz fotografowany obiekt nie jest punktem materialnym. To bryła której poszczególne punkty poruszają się względem nas z różnymi prędkościami. Bardzo często w takim przypadku zdarza się nam sytuacja, że ostra jest tylko jedna część obiektu np. ostra jest kabina a ogon samolotu totalnie rozmyty. Nic w tym dziwnego bo wystarczy obejrzeć sobie sekwencję zdjęć ze startu czy lądowania od jego początku do końca by dojść do wniosku, że samolot poza przemieszczaniem się jeszcze się względnie rozciągał (zbliżając się do nas) i kurczył (oddalając). Dlatego najostrzejsze panoramowania z całą sylwetką wychodzą w momencie, gdy linia aparat-samolot przecina się z kierunkiem ruchu samolotu pod kątem prostym. Stąd też zasada, że do panoramowania najlepsze są dłuższe ogniskowe i większa odległość od kierunku ruchu SP. Podczas startów i lądowań starajmy się panoramować w fazie manewru, w której ruch obiektu jest w jakiś sposób ustabilizowany. Myślę tu o podnoszeniu/opuszczaniu przedniego kółka czy samym momencie przyziemienia. Są to momenty, kiedy statek powietrzny porusza się nie tylko w płaszczyźnie naszego panoramowania ale i dostaje pewnej składowej pionowej ruchu co przy dłuższych czasach ekspozycji zawsze będzie skutkować nieostrością. Podczas gdy panoramujemy kilka obiektów jednocześnie i stosujemy odpowiednio długi czas ekspozycji to nie ma możliwości zrobienia ostrego zdjęcia wszystkim statkom powietrznym znajdującym się w kadrze. Nie przejmujcie się tym. Prowadźcie głównie tego, który jest najbliżej was a rozmycie tła i pozostałych maszyn uczyni ze zdjęcia niejako wersję 3D :) Efekt będzie jeszcze lepszy niż przy ostrości wszystkich.
Panoramowania formacji samolotów F-16 (Krzesiny 2010)
Bardzo ważne! Nie zapominajmy o tym, by po panoramowaniu zmienić tryb pracy aparatu! Inaczej kolejne zdjęcia zrobimy na czasie 1/25 sekundy, co na pewno nie wzbudzi naszego zachwytu przy przeglądaniu dalszej twórczości podczas tzw. game-boy’a :)
Na zakończenie pozdrowienia od pilota F-16 i piękna „marchewa” sprzed dosłownie kilku dni (Krzesiny 2010)
Sławek hesja Krajniewski
1
Dodaj swoją opinię
Utworzony: 2010-07-24 21:53:44 Anonim
Z pozdrowieniami josie102!