2009-09-29

Harriet Quimby

Życie i lotnicza kariera tej amerykańskiej pionierki były niezwykle barwne,niestety obydwa zostały przerwane przez tragiczny wypadek.

Harriet Quimby urodziła się 11 maja 1985 gdzieś w Michigan. Jedne źródła twierdzą, że była to miejscowość Arcadia, inne- Coldwater. Jeszcze inne źródła podają, że właściwa data i miejsce to 1 maja 1884, Grande Arroyo w Kalifornii (Harriet nigdy stanowczo nie zaprzeczała). William i Ursula, rodzice Harriet, mieli farmę, która zbankrutowała. Około 1900 roku Harriet i jej rodzina przenieśli się do San
Francisco, gdzie William handlował lekami ziołowymi. O tym okresie życia Harriet wiadomo tak naprawdę niewiele. W San Francisco Harriet (jako swój zawód podawała wtedy aktorstwo) zaczęła pisać teksty dla różnych gazet. Już wtedy była silna i niezależna (być może stało się tak pod wpływem matki), nigdy nie wyszła za mąż ani nie miała dzieci.
Zachęcona sukcesami dziennikarskimi w San Francisco, Harriet przeniosła się w 1903 roku do Nowego Jorku. Szybko zwróciła na siebie uwagę magazynu Leslie's Illustrated Weekly, pisząc recenzje spektakli teatralnych, który zatrudnił ją wkrótce jako dziennikarkę i krytyka literackiego. Harriet pisała recenzje, przeprowadzała wywiady, pisała też porady dla kobiet- jak szukać pracy, gospodarować pieniędzmi, a nawet jak naprawiać samochód. W 1906 ukazał się jej artykuł opowiadający o wrażeniach z jazdy samochodem z prędkością ponad 150 kilometrów na godzinę. Łącznie napisała około 300 tekstów (także dla innych pism, pod różnymi pseudonimami).
Była też fotoreporterem, sławę przyniosły jej zdjęcia z podróży do Europy, Egiptu, Islandii, Maroka i na Kubę. Była jedną z pierwszych kobiet, które prowadziły, pisały na maszynie, czy robiły zdjęcia. Jeden z jej przyjaciół określił ją jako najpiękniejszą dziewczynę, jaką kiedykolwiek widział. Harriet nie przyłączyła się do sufrażystek, które stawały się coraz bardziej widoczne w nowojorskim społeczeństwie tego czasu, była raczej nieaktywną feministką.
Podczas pracy dla Leslie's Harriet poznała reżysera DW Griffitha. W 1909 zagrała małą rolę w jednym z jego filmów, a w 1911 napisała pięć scenariuszy do krótkich romansów, które reżyserował.
Przygoda Harriet z lataniem zaczęła się w roku 1910. Jeden z numerów Leslie's był w całości poświęcony lotnictwu i Harriet została wysłana na imprezę lotniczą odbywającą się na nowojorskim torze jeździeckim Belmont Park. Harriet spotkała tam Matilde Moisant i jej brata Johna. John był lotnikiem z sukcesami (wygrany wyścig dookoła Statuy Wolności). Szkoła braci Wright nie przyjmowała kobiet, dlatego John zgodził się uczyć swoją siostrę (a prawdopodobnie też i Harriet) za darmo. W tym czasie latanie nie było jeszcze zbyt bezpieczne, John zginął w wypadku podczas pokazów lotniczych w grudniu tego samego roku. To przykre wydarzenie nie zniechęciło Harriet. Lekcje latania pobierała w Moisant Aviation School (której szefem był starszy brat Matilde- Alfred). Quimby miała też wsparcie ze strony swojej redakcji (na łamach magazynu opisywała swoje postępy). W lipcu Harriet podjęła próbę uzyskania licencji pilota, jednak nie udało się jej tego osiągnąć. Dopiero druga, z pierwszego sierpnia zakończyła się sukcesem. Harriet była pierwszą kobietą w Stanach i drugą na świecie, która otrzymała licencję (Matilde uzyskała licencję jako druga).
Harriet miała talent do latania i była przekonana, że kobiety mogą osiągać w lotnictwie takie same sukcesy jak mężczyźni. Szybko stała się popularna. Jej znakiem rozpoznawczym był fioletowy, satynowy kombinezon lotniczy z kapturem (inne pilotki z tamtych lat nosiły odpowiednio dopasowane męskie ubrania, długie suknie były po prostu niepraktyczne). Niedługo po otrzymaniu licencji została pierwszą kobietą, która wykonała nocny lot. Rekord ten ustanowiła czwartego września 1911, przelatując przed
dwudziestotysięczną publicznością. Za ten wyczyn dostała 1500 dolarów. W tym samym miesiącu wygrała też wyścig rozgrywany na lotnisku Nassau Boulevard, pokonując inną sławną pilotkę, Francuzkę Helen Dutrieu.
Pod koniec 1911 razem z Matilde Harriet dołączyła do grupy akrobacyjnej Moisant International Aviators Exhibition Team i poleciała do Meksyku na inaugurację prezydentury Francisco Madero. To właśnie tam wpadła na pomysł pobicia kolejnego rekordu, samotnego przelotu nad kanałem La Manche (Eleanor Trehawke Davies dokonała tego wyczynu już 3 kwietnia 1912, ale była tylko pasażerem). Harriet opuściła grupę, wróciła do Nowego Jorku i zaczęła wprowadzać swój pomysł w życie.
W marcu 1912 udała się do Paryża z listem polecającym do Louisa Bleriota. O jej zamiarze wiedziało tylko kilka osób, bo Harriet nie chciała, żeby ktoś ją ubiegł. Miała nadzieję, że uda się jej kupić nowego siedemdziesięciokonnego Bleriota XI, przelecieć nim nad Kanałem La Manche i zabrać go do Ameryki. Louis Bleriot stwierdził jednak, że ten model nie jest jeszcze gotowy, ale Harriet przekonała go, żeby w zamian pożyczył jej pięćdziesięciokonnego Bleriota XI. Harriet chciała jak najszybciej zacząć treningi na nieznanym jej do tej pory samolocie, ale na przeszkodzie stanęła pogoda. Harriet zabrała więc potajemnie samolot do Dover (wolała lecieć z Anglii do Francji, bo zdawało się jej, że angielskie klify
są nieprzyjemnie wysokie). Przy okazji opowiedziała o swoich planach brytyjskiemu pilotowi Gustavowi Hamelowi (to on leciał z Eleanor Trehawke Davies). Hamel wykonał lot testowy, nauczył Harriet, jak posługiwać się kompasem, według wskazań którego jeszcze nigy nie leciała, i nalegał, żeby zabrała go ze sobą. Hamel nie wierzył w powodzenie tego przedsięwzięcia, zaproponował nawet Harriet, że przebierze się w jej kombinezon i przeleci nad Kanałem za nią. Harriet oczywiście się nie zgodziła.
Harriet rozpoczęła swój samotny lot nas Kanałem 16 kwietnia o godzinie piątej trzydzieści rano. Nie była pierwszą, która próbowała dokonać tej sztuki, ale nie wszystkim udało się przelecieć bezpiecznie. Lot zajął Harriet godzinę. Planowała wylądować w Calais, ale gęsta mgła pokrzyżowała te plany i ostatecznie lądowała na plaży w Hardelot, miejscowości oddalonej od Calais o około 40 kilometrów. Jej sukces przeszedł prawie niezauważony, przyćmiony przez katastrofę Titanica, która wydarzyła się dwa dni przed lotem.
Po tym wyczynie Harriet wróciła do pokazów lotniczych. W lipcu 1912 miała się pojawić na trwającej tydzień imprezie Harvard-Boston Air Meet, za którą miała zainkasować sto tysięcy dolarów. W międzyczasie z Francji dotarł jej nowy siedemdziesięciokonny, dwumiejscowy Bleriot XI.
Późnym popołudniem pierwszego lipca 1912 roku Harriet zabrała na pokład samolotu managera imprezy, Williama A.P. Willarda. Lot do bostońskiej latarni morskiej i z powrotem trwał około dwudziestu minut. Tuż przed lądowaniem Harriet leciała nad zatoką Dorchester, schodząc z wysokości około 5 tysięcy stóp, kiedy samolot nagle ostro zanurkował. Willard wypadł z samolotu pierwszy, Harriet próbowała odzyskać kontrolę nad samolotem, ale wypadła kilka sekund później. Obydwoje spadli do płytkiej, zamulonej wody, nie mieli żadnych szans na przeżycie. Samolot rozbił się chwilę później kilkadziesiąt metrów dalej. Świadkami tej tragedii było pięć tysięcy widzów.
Harriet miała wtedy trzydzieści siedem lat.
Teorie na temat przyczyn wypadu były różne. Jedna głosiła, że podczas lotu Willard wstał nagle, co spowodowało przesunięcie środka ciężkości (podczas samotnych lotów Harriet dociążała samolot workami z piaskiem) i utratę kontroli. Inna mówiła, że gdyby obydwoje mieli zapięte pasy, wyszliby cało z wypadku.
Choć Harriet dbała o bezpieczeństwo podczas lotów i dokładnie się do nich przygotowywała (napisała nawet
artykuł na ten temat), prawdopodobnie jej samolot nie był wyposażony w pasy (w tych czasach nie były jeszcze rozpowszechnione, korzystało z nich zaledwie kilku pilotów). Jeszcze inna teoria sugerowała, że wypadek mogły spowodować splątane przewody.
W 1991 amerykańska poczta wypuściła znaczek z wizerunkiem Harriet.

http://lighterthanair.net/Storyofflight.htm
http://www.centennialofflight.gov/essay/Explorers_Record_Setters_and_Daredevils/quimby/EX5.htm
http://www.pbs.org/wgbh/nova/bleriot/quimby.html
http://www.allstar.fiu.edu/aero/quimby.htm
Magdalena Gawryś

Ocena:  
( 2 )      bardzo słaby
  Opinii:  

3

  

Dodaj swoją opinię

Utworzony: 2016-04-26 01:39:13 ~~Champ~~

Love it! Spray paint can take anything and make it better – wonderful find and great color! I appreciate you sharing with Home and Garden Thhutday,Kasry http://sqazhexhmaw.com onyhvalb [link=http://afwtrrfopur.com]afwtrrfopur[/link]

Utworzony: 2016-04-25 12:46:28 ~~Mccade~~

Just do me a favor and keep writing such trannhect analyses, OK?

Utworzony: 2016-04-23 02:16:23 ~~Christiana~~

Heck yeah bab-yee keep them coming!