2011-03-02

Devastator w oceanie. Cenne znalezisko w USA

W wodach Pacyfiku w pobliżu San Diego w Kalifornii odkryto wrak amerykańskiego samolotu z czasów drugiej wojny światowej – Douglas TBD Devastator. Znalezisko o wielkim znaczeniu historycznym poruszyło muzealników w całych Stanach – takiego samolotu nie ma w żadnej kolekcji.

Wrak samolotu zlokalizowano przy pomocy sonaru. Dokładnego miejsca, w którym znajduje się Devastator nie ujawniono – prawdopodobnie jednak zatonął on w odległości kilkunastu kilometrów od brzegu i spoczywa na głębokości ponad 180 metrów. Jego wydobyciem ma zająć się Muzeum Lotnictwa Marynarki Wojennej w Pensascoli na Florydzie. – To niezwykła rzadkość, taki samolot nie jest prezentowany nigdzie na świecie – podkreśla Ed Ellis z muzeum. Koszty operacji wstępnie określono na 300 tys. dolarów i muzeum poszukuje sponsorów. Samolot prawdopodobnie zatonął w 1941 roku podczas lotu treningowego.

Pracownicy muzeum z Florydy znają jeszcze co najmniej dwa miejsca, w których zatopione są wraki Devastatorów – w pobliżu Miami i Wysp Marshalla – jednak wydobycie samolotu znalezionego koło San Diego jest priorytetem. Podniesienie samolotu, który zatonął w pobliżu Wysp Marshalla, wyceniono wstępnie na 2 miliony dolarów.

Opracowany w 1934 roku trzymiejscowy, pokładowy bombowiec torpedowy Douglas TBD Devastator do służby w lotnictwie Marynarki Wojennej USA został wprowadzony trzy lata później. W chwili wybuchu wojny jego konstrukcja była już dość przestarzała. Ze względu na słabe osiągi – małą prędkość i zwrotność – flota tych dolnopłatów poniosła dotkliwe straty w bitwie o Midway. Wkrótce potem marynarka zaprzestała używania Devastatorów w lotach bojowych, ograniczając ich wykorzystanie do celów szkoleniowych.

Załoga samolotu składała się z trzech osób. Następcą Devastatora był zbudowany przez Grummana TBF Avenger.
Sławomir Kasjaniuk

Ocena:  
( 5 )      nie oceniany
  Opinii:  

0

  

Dodaj swoją opinię