2008-03-25

Andrzej Sitko „TSN”

Jego przygoda z fotografią lotniczą zaczęła się kilka lat temu. Na warszawskie lotnisko Okęcie zabrała go wówczas przyjacółka. Tam oglądali starty samolotów. Od tego momentu, gdy słyszy warkot silnika podnosi głowę do góry i patrzy w niebo. Wolne chwile spędza na lotnisku Okęcie lub Bemowo, gdzie robi kolejne ujęcia maszyn. W najbliższym czasie chciałby również zdobyć licencję szybowcową.



Ocena:  
( 6 )      nie oceniany